Maryla Rodowicz o marzeniu z dzieciństwa. "Teraz sobie rekompensuję"

Maryla Rodowicz i stylizacja na Barbie
Maryla Rodowicz o kreacji na Barbie i relacji z córką
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Maryla Rodowicz po raz kolejny udowodniła, że na wielkie wydarzenie potrafi przygotować stylizację, obok której trudno przejść obojętnie. Artystka w rozmowie z reporterką Karoliną Kalatzi zdradziła, ile czasu zajęło stworzenie jej najnowszego stroju i opowiedziała o nietypowej inspiracji. Okazuje się, że za efektowną kreacją kryje się nie tylko ogrom pracy, ale również sentymentalna historia związana z Barbie.

Maryla Rodowicz jako Barbie

Podczas występu na Top of The Top Sopot Festival uwagę mediów i fanów od razu przyciągnęła niezwykle kolorowa i oryginalna kreacja Maryli Rodowicz. Artystka została zapytana o proces jej powstawania oraz o to, ile czasu zajęło przygotowanie stroju. Nie ukrywała, że realizacja pomysłu była czasochłonna. Zamiłowanie gwiazdy do świata Barbie, który stanowił inspirację dla kreacji, ma także osobisty wymiar. Przyznała, że w dzieciństwie sama nie miała popularnej lalki, dlatego z czasem zaczęła rekompensować sobie ten brak.

- No trwało ze dwa miesiące, ale muszę powiedzieć, że moją idolką jest Barbie. Ja nigdy w dzieciństwie nie miałam lalki, miałam tylko misia, a i teraz sobie rekompensuję - tłumaczyła.

Co ciekawe, Barbie regularnie pojawiała się również w prezentach dla jej córki, która nie podzielała jednak entuzjazmu mamy.

- Bez przerwy córce zresztą kupowałam co roku pod choinkę Barbie. A ona mówiła: mama nie kupuj mi, ja nie lubię Barbie. Szczerze mówiąc, ona jest moim przeciwieństwem - skwitowała Rodowicz.

Maryla Rodowicz za kulisami Top of The Top Sopot Festival

Artystka opowiedziała także o elementach swojego stroju, nawiązujących do bardziej swojskich motywów.

- Spódniczka to są kolorowe jarmarki, są też blaszane zegarki. (...) I z piernika chaty - powiedziała Maryla Rodowicz.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Oskar Netkowski
Reporter: Karolina Kalatzi