- Hołowczyc podkreśla, że wymiana opon nie była dla niego obca dzięki doświadczeniu rajdowemu
- Przyznaje, że największym wyzwaniem była precyzja i manualność pracy
- Apeluje do kierowców o dbanie o opony i bezpieczeństwo na drodze
Hołowczyc na stażu w warsztacie wulkanizacyjnym
Krzysztof Hołowczyc w ramach akcji Wiosna postanowił nauczyć się kolejnego fachu i zostać wulkanizatorem. Nowe umiejętności nabywał pod okiem eksperta w fachu Marka Żrałka Nowe środowisko pracy okazało się dla Krzysztofa Hołowczyca zaskakująco znajome, choć wymagało precyzji i dostosowania do standardów pracy z klientem.
- Znowu mi się przypomniało, że było naprawdę... Chciałem mocniejszego słowa użyć... Więc było naprawdę fajnie. Kiedy jesteś na mecie, kiedy zwyciężyłeś, stoisz na podium, no to wtedy są zdjęcia. Ale zmiana opon też nie jest obca. Zobaczcie, my na pustyni zatrzymując się, jesteśmy we dwóch i musimy zmienić koło do półtorej minuty. Jeszcze z zapięciem pasów. Także to oczywiście przy Formule 1 to jest bardzo długo, ale to jest pięć szpilek, podniesienie samochodu samemu na podnośniku. Także wiele elementów, które tam zastałem, były dla mnie naturalne, były oczywiste - relacjonował Krzysztof Hołowczyc.
- Ale tutaj doszło wyważenie oponki, manualność pewna. Nie można zarysować felgi, bo felga klientowska nie może być zarysowana. W naszej sytuacji często porzucaliśmy koło. Później oczywiście przyszły przepisy, że trzeba te koła zabierać, chyba że płonie. No bo jak się zapaliło koło, no to już jego nie zabierasz - dodał.
Bezpieczeństwo opon kluczowe dla kierowców. Apel Hołowczyca
Doświadczenie zdobyte podczas stażu przełożyło się na konkretne obserwacje dotyczące bezpieczeństwa i techniki jazdy. - Z perspektywy tego, co tam zaznałem, to naprawdę miałem frajdę. Miałem te momenty, kiedy było też ciężko. Jeżeli samochód jest na podnośniku, to u nas jest zawsze odruch, żeby zobaczyć wszystko, co możliwe. Więc dla mnie to było logiczne, żeby zobaczyć, co się dzieje. Czyli byłem wulkanizatorem z przeglądem mechanicznym i technicznym od razu - mówił Krzysztof Hołowczyc.
- Brakuje mi manualności, brakuje mi różnych takich elementów. Zacznę od braków, ale poza tym jestem doskonały. W ogóle nie jestem zaskoczony. I pamiętajcie, jak zmieniamy opony, to musimy wszyscy dojeżdżać do celu. Czyli bezpieczeństwo i świadomość, że opony trzymają nas na drodze. To jest bardzo ważne. Nie dajcie się, ludzie, zmanipulować, że opony można zmienić kiedyś, później. Dbajcie o swoje opony - podsumował.
Zobacz także:
- Krzysztof Hołowczyc w "Piątce Tworka". "Błędy pilota kosztują czasem wszystko, nawet życie"
- Czy zarysowane auto to koniec świata? Krzysztof Hołowczyc: "Szyby się sypią, ale jedziesz dalej"
- O jakich zawodach marzyły w dzieciństwie gwiazdy? "Wszystkie moje zabawy balansowały na granicy życia i śmierci"