- Joanna Krupa ujawniła, że dwa lata temu straciła ciążę.
- Gwiazda przyznała, że od narodzin córki Ashy-Leigh bezskutecznie stara się o drugie dziecko.
- Modelka rozważała adopcję, jednak procedury okazały się znacznie trudniejsze, niż przypuszczała.
Joanna Krupa straciła ciążę
Joanna Krupa nie mówiła wcześniej, że za jej sukcesami zawodowymi i pozornie szczęśliwym życiem kryją się także niezwykle bolesne doświadczenia. W najnowszej rozmowie modelka po raz pierwszy zdecydowała się opowiedzieć o utracie ciąży oraz wieloletnich staraniach o powiększenie rodziny. Wyjaśniła, że nawet rozpad małżeństwa nie sprawił, że zrezygnowała z marzenia o drugim dziecku.
- Urodziłam córeczkę w 2019 roku. Od tej pory, co ją miałam, próbowałam i dalej próbuję, żeby miała braciszka albo siostrzyczkę. Nie wychodzi. Miałam dwa lata temu, jak to się mówi, miscarriage (pol. poronienie - przyp. red.). Poroniłam i wiesz, serce pęka - wspominała jurorka "Top Model" w rozmowie z "Kozaczkiem".
- To miały być dzieci pana Douglasa. Jak jeszcze byliśmy razem, jak Asha się urodziła, to próbowaliśmy rok później razem z moimi jajeczkami, co miałam zamrożone 10 lat przed. Nie udało się i później, jak już nie byliśmy razem, już sama próbowałam - dodała.
Joanna Krupa mówi o adopcji
Modelka przyznała, że w tym trudnym czasie siłę dawała jej przede wszystkim córeczka.
- Bardzo przeżywałam, bardzo płakałam. Dużo było momentów, dwa lata temu to było (...). To od razu po, właśnie jak poroniłam, mieliśmy nagrania "Top Model" i już wtedy byłam okej. Ale były bardzo takie smutne momenty, sobie pomyślałam: dlaczego? Jestem zdrowa, robię wszystko, żebym dobrze jadła, słucham lekarzy. Bardzo było ciężko, ale wiem, że dla córki muszę być mocna - podkreśliła Joanna Krupa.
Gwiazda nie ukrywała, że poważnie rozważała adopcję. Po zapoznaniu się z procedurami zaczęła jednak mieć wątpliwości, czy jako samotna mama będzie w stanie przejść cały proces.
- Nie jest to takie łatwe na pewno, ale myślałam na ten temat. Nie wiem, czy to jest dobry pomysł. Później, jak już zaczęłam myśleć: dobra, jak już sama nie będę miała tego drugiego dziecka, to by było fajnie, żeby uratować jakieś dziecko z domu dziecka, ale jak zaczęłam research robić i też znajomi, co próbowali, to nie jest taka łatwa bajka - tłumaczyła.
Zobacz także:
- Joanna Krupa spotkała się z byłym mężem. "Rozwód nie oznacza, że przyjaźń nie może trwać"
- Joanna Krupa zdradziła, z czym mierzyła się w szkole. "Pamiętam, jak jajka były we mnie rzucane"
- Joanna Krupa nie przebiera w słowach. "To jest okropne"