Izabela Trojanowska cierpiała na poważną chorobę. "Miałam różne inne problemy"

Izabela Trojanowska w podcaście "Zbliżenie": czuję się ikoną
Izabela Trojanowska w podcaście Mateusz Hładkiego "Zbliżenie"
Źródło zdj. gł.: TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Nazywano ją "polską Alexis", za młodu rozważała zostanie zakonnicą, a zapytana o to, czy czuje się ikoną, odpowiedziała krótko: tak. Gościnią nowego odcinka podcastu "Zbliżenie" jest Izabela Trojanowska, która w rozmowie z Mateuszem Hładkim opowiedziała ile prawdy jest w tym, jak postrzegają ją ludzie, o mierzeniu się z depresją, dumie z córki i o tym, dlaczego choć ją kochała, nie lubiła swojej matki.

Izabela Trojanowska o budowaniu wizerunku

Jak twierdzi, dopóki nie wyszła na scenę, zupełnie nie wyróżniała się z tłumu. Swój wizerunek, który tak wiele ludzi pokochało podczas występu Izabeli Trojanowskiej w Opolu, stworzyła między innymi na bazie inspiracji, z którymi wróciła z Londynu.

- Myślę, że mam w sobie obie Izy. I tę, która chciała zostać zakonnicą, i tę która śpiewała z zespołem Budka Suflera i później Stalowym Bagażem. Każdy z nas miał bunt w sobie za komuny, że było jak było. Że nie było niczego w sklepach, nie było przyszłości, nie było niczego. Jak nie być zbuntowaną młodą osobą? - pytała Izabela Trojanowska.

Wygląd artystki, który później odtwarzało tak wiele fanek, wziął się z miejsca, które może zaskoczyć: z kompleksów. Kultowa fryzura, która później zyskała zaszczytne miejsce w katalogu znanego salonu fryzjerskiego jako "Fryzura à la Polka", powstała podczas pobytu artystki za granicą.

- Byłam pełna kompleksów z Polski. Chciałam wyglądać jak światowa dziewczyna, więc zależało mi na tym, żeby zakryć polskie, słowiańskie policzki. Poprosiłam fryzjera o coś takiego, co mam w tej chwili, czyli takie pazurki, żeby je [policzki] zakryć. I żeby zakryć szyję, bo uważałam, że długa szyja to nie jest coś specjalnie urodziwego - opowiadała w rozmowie z Mateuszem Hładkim.

Życie prywatne Izabeli Trojanowskiej: rodzina i zdrowie

W podcaście Izabela Trojanowska podkreśliła, że od lat pokazuje publice dokładnie tyle, na ile ma ochotę. Niewiele osób nadal wie o tym, że artystka zmagała się kiedyś ze zdrowiem psychicznym.

- Miałam depresję. Jak każdy z nas dzisiaj gorsze dni. Miałam różne inne problemy i zgłosiłam się z tym do specjalisty. Bardzo słusznie zrobiłam i zrobiłabym to jeszcze raz, gdybym znowu była w takiej sytuacji, w jakiej byłam. Pomogłam sobie. To jest tak samo, jak głośnik się zepsuje i charczy. No to trzeba go zreperować. Zreperowałam się i to jest jedyna droga. Jeśli ktoś zastanawia się, czy sobie pomóc: warto - wyjaśniła.

Podczas rozmowy Izabela Trojanowska otworzyła się również na temat swojej rodziny. Opowiedziała o dumie z córki, która nieustannie "przepełnia ją radością i miłością" i która sprawiła, że artystka "czuje się spełnioną kobietą i matką" oraz o mamie, która ze względu na wyjazd z kraju, nie doświadczyła sławy córki.

- Spędziłam z mamą bardzo dużo czasu, bo odeszła rok temu w wieku 92 lat [...] Byłyśmy przyjaciółkami. Była moją największą fanką, której można było powiedzieć wszystko. Kochałam ją, ale nie wiem, czy ją lubiłam. Bo mama była osobą, którą grałam w "Klanie" przez te 29 lat. W szpilkach z metalowym obcasem chodziła wynosić śmieci - mówiła Izabela Trojanowska.

Izabela Trojanowska o miłości i dojrzałości

O sobie mówi, że jest dojrzałą kobietą i nie udaje 30-latki.

- Wiem, ile mam lat. Żyję aktywnie, chodzę na siłownię, jeżdżę na rowerze, regularnie chodzę do kosmetyczki, na kobido i masaże. Dbam o siebie - wyjaśniła gościni podcastu.

Choć kiedyś temat mężczyzn był dla niej istotny, teraz podkreśla, że ci nie są jej priorytetem. W rozmowie z Mateuszem Hładkim Izabela Trojanowska wyjaśniła, że różni się w tym zakresie od swoich koleżanek, bo "nie potrzebuje ciągle nowych miłości".

- Lubię, jak się coś pięknie tli - podsumowała artystka.

Izabela Trojanowska
Izabela Trojanowska w podcaście "Zbliżenie": czuję się ikoną
Źródło zdjęcia: TVN

Zobacz także:

Autorka/Autor: Karolina Reszkowska
Reporter: Mateusz Hładki