Zespół Baby Lasagna odwiedził nasz kraj. "Zawsze mówię, że Polska jest jak dom, tylko lepsza"
Baby Lasagna ponownie w Polsce
Dwa lata temu Marko Purišić zwrócił na siebie uwagę europejskiej publiczności dzięki utworowi "Rim Tim Tagi Dim". Reprezentant Chorwacji zajął drugie miejsce w finale Eurowizji, a konkurs otworzył przed nim i jego zespołem zupełnie nowy etap działalności.
Z muzykami podczas warszawskiego spotkania z fanami rozmawiała Sandra Hajduk-Popińska.
- Dwa lata temu wyszedł, a właściwie wyskoczył na scenę Eurowizji ze swoim "Rim Tim Tagi Dim" i zajął drugie miejsce w finale. Jaki prywatnie jest Marko Purišić i jacy są członkowie zespołu Baby Lasagna? Sprawdzam na warszawskim spotkaniu fanów kapeli - zaznaczyła w materiale reporterka Dzień Dobry TVN.
Jak się okazuje, dla Baby Lasagna nie była to pierwsza wizyta w naszym kraju. Zespół zdążył już dobrze poznać polską publiczność, a jego członkowie bywają tutaj nie tylko zawodowo.
- Nie jesteśmy tu po raz pierwszy. Graliśmy tu wiele koncertów. Do Polski przyjeżdżamy chętnie prywatnie - wyznał Marko Purišić.
Frontman Baby Lasagna nie ukrywa, że ma do Polski duży sentyment. Jednocześnie zauważa, że jako gość może patrzeć na nasz kraj z innej perspektywy niż osoby, które mieszkają tutaj na co dzień.
- Zawsze mówię, że Polska jest jak dom, tylko lepsza. Nie znamy waszych problemów, dlatego może was idealizujemy, narzekając na nasz kraj, ale polscy ludzie są... - powiedział Marko Purišić, charakterystycznie cmokając w palce.
Jak Eurowizja zmieniła Baby Lasagna?
Eurowizja przyniosła zespołowi międzynarodowy rozgłos, ale miała również wpływ na jego uformowanie. Muzycy po sukcesie "Rim Tim Tagi Dim" stanęli przed ważną decyzją dotyczącą dalszej twórczości. Zamiast próbować powtarzać formułę popowego przeboju, postanowili podążać w stronę cięższego brzmienia.
Marko Purišić przyznał, że był to świadomy, choć ryzykowny wybór.
- Tak naprawdę jako zespół uformowaliśmy się poniekąd w związku z Eurowizją. Czujemy, że powinniśmy grać to, co mamy w sercach. To było ryzykowne, żeby pójść w stronę cięższego grania, bo ludzie zakochali się w utworze, który był jednak popowy. Ale lepiej odnieść mniejszy sukces, robiąc coś, co się kocha, niż większy, robiąc coś, czego się nienawidzi - stwierdził frontman zespołu.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Nareszcie! Christina Aguilera zagra w Polsce. "Jest nieustanną inspiracją dla nowego pokolenia"
- Deep Purple odwołuje koncerty. Wokalista trafił do szpitala
- Nergal szczerze o końcu kariery. "Trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny"