Nie dla niego emerytura. Adam Małysz o tym, co zastąpiło skoki. "W końcu znowu zacząłem robić to, co lubię"

Adam Małysz
Adam Małysz znowu zaskakuje. Znalazł nowe hobby i mówi o "emeryturze"
Źródło zdj. gł.: NurPhoto/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Choć niektórzy mówią, że jest emerytem, Adam Małysz stanowczo temu zaprzecza. W poście opublikowanym na Instagramie słynny "Orzeł z Wisły" poinformował fanów, że w końcu zaczął znowu robić to, co lubi. Czym zajmuje się na co dzień i czy zupełnie odciął się już od środowiska narciarskiego? - "Emeryt? Legenda" - piszą internauci.

Dalsza część po wideo:

Klatka kluczowa-559891
Adam Małysz - sportowiec, który rozsławił Wisłę i Beskidy - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Adam Małysz zapewnia, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa

Adam Małysz to postać kultowa, której w Polsce nie trzeba nikomu przedstawiać. Czterokrotny medalista olimpijski i wielokrotny mistrz świata, po zakończeniu błyskotliwej kariery na skoczni nie zwolnił tempa - próbował sił w rajdach samochodowych, później kierował Polskim Związkiem Narciarskim, a teraz skupił się na tym, co sprawia mu przyjemność w nieco mniejszej skali.

- Na dzień dzisiejszy można by powiedzieć, że jestem emerytem, ale nim nie jestem - prostuje Adam Małysz, dodając: - W końcu zacząłem robić to, co lubię, czyli głównie porządki koło domu i majsterkowanie.

Były skoczek uspokoił fanów, zapewniając, że cały czas jest w kontakcie ze skoczkami i zapowiedział, że niedługo w jego mediach społecznościowych ukaże się post, w którym opowie o firmie, którą otwiera razem z przyjaciółmi. Adam Małysz nie zdradził charakteru swojego nowego biznesu.

- "Czas odpocząć, ale aktywnie!", "Emeryt? Legenda", "Był dyrektor Małysz, był prezes Małysz, a teraz będzie pan biznesmen Małysz" - piszą internauci.

Adam Małysz i jego inspirująca droga na szczyt

Zanim świat opanowała "małyszomania", mało kto przypuszczał, że chłopak z Wisły stanie się ikoną polskiego sportu. Z wykształcenia jest blacharzem-dekarzem, a na dachach pracował jeszcze w pierwszych latach zawodowej kariery, zanim ze skoków można było utrzymać rodzinę. Wytrwałość doprowadziła go jednak na sam szczyt: wywalczył cztery medale olimpijskie, liczne tytuły mistrza świata oraz cztery Kryształowe Kule - jako pierwszy skoczek w historii wygrał ten cykl trzy razy z rzędu.

Na przełomie wieków w niemal każdym polskim domu oglądanie jego występów było stałym elementem niedzielnego obiadu, a kultowa potrawa, czyli "bułka z bananem" do dziś kojarzy się właśnie z jego dietą. Po przejściu na sportową emeryturę nie zwalniał tempa - spełniał się w rajdach samochodowych (m.in. na Rajdzie Dakar), kierował Polskim Związkiem Narciarskim, a także nadrobił wykształcenie, zdobywając tytuł magistra zarządzenia.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Karolina Reszkowska