Nieistniejące schrony w Polsce. Wspólne śledztwo "Uwagi!" TVN i Onetu

238A2309
Wspólne śledztwo "Uwagi!" TVN i Onetu - schrony w Polsce
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Michał Woźniak/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jak przygotowana jest Polska na sytuacje kryzysowe i czy w razie zagrożenia będziemy mieli gdzie się schronić? Dziennikarze Onetu i "Uwagi!" TVN połączyli siły, by sprawdzić, w jakim stanie są schrony, gdzie należy ich szukać i czy rzeczywiście zapewniają bezpieczeństwo. O najważniejszych wnioskach z reporterskiego śledztwa opowiedzieli Bartek Józefiak, reporter "Uwagi! TVN" oraz Marcin Wyrwał, dziennikarz i korespondent wojenny Onetu.

Schrony w Polsce. Gdzie możemy się ukryć w razie zagrożenia?

Dziennikarze dwóch redakcji połączyli siły. Bartek Józefiak odwiedził w kilku miastach miejsca oznaczone jako punkty schronienia, by sprawdzić, czy faktycznie istnieją i jakie bezpieczeństwo zapewniają Polakom. Szybko okazało się, ze w jednym byłym schronie działa kręgielnia, w innym klub nocny, a schron w Szczecinie wyburzono, bo miasto sprzedało teren deweloperowi.

- Jak wejdzie się na rządową aplikację, to obraz jest wręcz sielankowy. Mamy 88 tysięcy punktów schronienia. Tylko jak się spojrzy w praktyce, to nie wygląda to tak różowo. To są bardzo często zwykłe piwnice, które nie są przystosowane. Marcin znalazł nawet parking - powiedział Bartek Józefiak, reporter "Uwagi!" TVN.

Jak przyznał korespondent wojenny, tuż przy jego bloku miejscem schronienia jest… otwarty parking.

- Chodziłem z aplikacją i sprawdzałem. Zrozumiałem, będąc tam, że prawdopodobnie komuś chodziło o blok, który jest. Wyobraźcie sobie, że musicie szybko znaleźć schrony, jesteście w stresie, wyją syreny. Biegałem dookoła tego bloku i zrozumiałem, że prawdopodobnie chodzi o garaż podziemny, oczywiście wszystko jest zamknięte - powiedział Marcin.

Dziennikarze przekazali, że najlepszy schron, najlepiej odnowiony, oznakowany, z zapasami wody i pożywienia, super przystosowany jest w Lublinie.

Co zrobić, gdy w pobliżu nie ma schronu? Dziennikarz radzi, jak się przygotować

Nie każdy ma w swojej okolicy dostęp do pełnoprawnego schronu. Co zatem zrobić, gdy pojawi się zagrożenie, a najbliższe miejsce ukrycia znajduje się daleko od naszego domu? Marcin Wyrwał wyjaśnił, że w takiej sytuacji warto wiedzieć, gdzie znajduje się najbliższe miejsce doraźnego schronienia (MDS). Może nim być m.in. piwnica lub odpowiednio osłonięte pomieszczenie w budynku.

Dziennikarz zwrócił również uwagę, że warto samodzielnie zainteresować się tym, jakie możliwości schronienia oferuje nasza okolica. Zachęcił, by kontaktować się w tej sprawie z lokalnymi władzami i pytać o konkretne obiekty. Jak zaznaczył, aplikacje nie zawsze pozwalają odróżnić miejsce doraźnego schronienia od pełnoprawnego schronu.

- Możemy zrobić coś bardzo konstruktywnie jako społeczeństwo. Zadzwońcie do władz lokalnych. To jest wasze prawo, żeby wiedzieć, co jest miejscem doraźnego schronienia, bo ta aplikacja wam tego nie powie, co jest ukryciem, a co jest pełnoprawnym schronem - powiedział korespondent wojenny Onetu. 

Ważne jest także przygotowanie własnego mieszkania na wypadek kryzysu. Marcin Wyrwał przypomniał o podstawowych zapasach, które nie wymagają dużych nakładów finansowych. Warto zgromadzić przede wszystkim wodę pitną na trzy dni oraz żywność z dłuższym terminem przydatności do spożycia. Takie zapasy można uzupełniać stopniowo przy okazji codziennych zakupów.

Pierwszy wspólny reportaż "Uwagi!" i Onetu już dziś, w czwartek 5 listopada o 19:55 w TVN!

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Nastazja Bloch