Naturalna ochrona roślin, czyli biegusy w akcji
Ariel Wojdołowicz mieszka na wyjątkowo podmokłym terenie, będącym rajem dla ślimaków. Inwazja mięczaków sprawiała, że o pięknym ogrodzie mógł tylko pomarzyć.
- Ich nadmiar był widoczny gołym okiem. Wszystkie byliny w zasadzie, które wychodziły w kwietniu, w maju, były przez nie pożerane - powiedział.
Właściciel posesji postanowił wdrożyć ekologiczną metodę walki z plagą i sprowadził biegusy indyjskie. Te specyficzne kaczki, przypominające swoim wyglądem małe pingwiny, dzięki smukłej budowie ciała potrafią błyskawicznie przemieszczać się między rabatami w poszukiwaniu ślimaków. Co ważne dla każdego ogrodnika, ptaki te nie dewastują grządek.
- One tylko delikatnie zruszają ściółkę, ale nie grzebią - powiedział Ariel.
Jak hodować biegusy indyjskie w ogrodzie?
Decydując się na taką formę ochrony roślin, warto poznać specyfikę tych zwierząt. Są one nie tylko niezwykle skuteczne w wyłapywaniu szkodników, ale też dość produktywne.
- Taka kaczka żyje do 15 lat, potrafi ponoć złożyć do 300 jajek rocznie. Myślę, że bardziej realne jest takie 150. Nie są ciężkie, więc raczej nie traktowałbym ich jako potencjalnego obiadu - wyjaśnił Ariel.
Ariel czuwa nad bezpieczeństwem swoich podopiecznych, korzystając z pomocy natury.
- Obserwuję, czy nic się dokoła nie dzieje. (...) Jeśli będzie zbliżał się jakiś drapieżnik, to sroki, kwiczoły, drozdy szybko dadzą o tym znać. Kaczory także potrafią monitorować okolicę, więc często możesz zauważyć, że kaczka szuka czegoś w gąszczu, natomiast kaczor robi taką surykatkę - powiedział Ariel.
Zobacz także:
- Kaczka, która myśli, że jest psem. Ten filmik stał się hitem TikToka
- Kaczor Biegus. Miał iść na rosół, a znalazł nowy dom
- Słynny Krutek powitał na świecie młode. Liczba piskląt zaskakuje. "To jest dużo jak na bociany"