Fotograf dzikiej przyrody odsłania kulisy swojej pracy. "Jedno zdjęcie robiłem przez 2 lata"

Untitled design (13)
Oko w oko z dzikim światem
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Mateusz Piesiak z Wrocławia jest fotografem dzikiej przyrody. Jego zdjęcia zdobywają nagrody w prestiżowych konkursach dla fotografów z całego globu. Ile czasu zajmuje mu uchwycenie idealnego kadru? Zobacz reportaż w Dzień Dobry Wakacje.

Mateusz Piesiak - fotograf dzikiej przyrody

Zdjęciami Mateusza Piesiaka zachwyca się cały świat. Fotografia to jego pasja, a najbardziej fascynuje go dzika przyroda. Zawsze stara się być niezauważony, żeby nie zakłócać spokoju zwierząt.

- Dobre zdjęcie wymaga wielu godzin spędzonych w terenie, wielu dni powtórzeń. Na przykład mam takie jedno zdjęcie, które robiłem przez dwa lata. Regularnie odwiedzałem staw, czekając aż łabędzie zatańczą taniec godowy. Polega on na tym, że samiec i samiczka pod koniec układają się szyjami w kształt serca. Raz to zobaczyłem przez lornetkę i potem codziennie na wiosnę kolejnego roku chciałem to sfotografować - wspominał.

Mateusz Piesiak od dziecka obserwował ptaki. Zaczynał od zdjęć przez lunetę. Choć studiował automatykę i robotykę, wybrał drogę fotografa natury. 

- On po prostu wszystkie zwierzaki, owady, płazy przygarniał, co znalazł na drodze. Miałam w domu po prostu w miskach żaby. Musiałam się tym opiekować - mówiła Renata Piesiak, mama Mateusza.

Fotografowanie dzikiej przyrody - jak to wygląda od kulis?

Mateusz Piesiak jest gotowy na wiele poświęceń, by uchwycić najlepszy kadr. Nie zważając na porę dnia czy porę roku, czeka w ciszy, aż natura sama odsłoni coś wyjątkowego. 

- Większość zwierząt boi się ludzi, więc żeby sfotografować je z bliskiej odległości, muszę budować takie prowizoryczne konstrukcje zwane czatowniami. Bardzo dużo czytam o zwierzętach, znam ich zwyczaje. Wiem, na co mogę sobie pozwolić, żeby nie podejść za blisko. U mnie zasada numer jeden to jest taka, żeby tymi moimi zdjęciami, moją obecnością w przyrodzie nie powodować stresu dzikich zwierząt - podkreślił fotograf.

Jedna z wypraw zaprowadziła go na afrykańską Sawannę, gdzie fotografował lwy obserwowane przez pięć lat przez ekipę BBC, realizującą serial "Królestwo zwierząt". 

- Okazało się, że ja fotografowałem dokładnie te same gatunki, tych samych bohaterów zwierzęcych, które są w serialu. Ten serial opowiada o losach pięciu rodzin, które konkurują ze sobą. Jedną z tych rodzin jest rodzina lwów. Udało mi się zrobić zdjęcie mamie lwicy z młodym lwiątkiem w takiej pozie, jak mama odpoczywa po udanym polowaniu, a młody podchodzi do niej i się wtula. Mama jest zdyszana, ale jakby zadowolona i ten młody się wtula w szyję - opowiadał Mateusz.

Dalszą część reportażu znajdziesz w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Justyna Piąsta
Reporter: Sylwia Repeła