Opowiedziały, jak wygląda praca opiekunki za granicą. "Oczekiwano, że będę pomocą domową"

Opowiedziały, jak wygląda praca opiekunki za granicą. "Oczekiwano, że będę pomocą domową"
Z czym wiąże się praca jako niania za granicą?
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Michał Woźniak/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Praca opiekunki za granicą to świetna okazja, by podszlifować język obcy, zwiedzać świat i zdobywać cenne doświadczenie. Jak się jednak okazuje, zajęcie to często wiąże się z brakiem stabilności, a niekiedy także nadużyciami ze strony rodziny goszczącej. O blaskach i cieniach związanych z tym zawodem opowiedziały gościnie Dzień Dobry TVN - twórczyni internetowa Nina Borutyńska, która była opiekunką w Stanach Zjednoczonych przez 11 miesięcy oraz opiekunka do dzieci i nauczycielka Anita Dobrotwór-Bottini.

Opiekuje się dziećmi znanych osobistości z całego świata

Anita Dobrotwór-Bottini znalazła pracę opiekunki do dzieci dzięki agencji.

- W tamtym momencie pracowałam w Anglii przez rok jako au pair, ale później dostałam pracę u innej rodziny, u której miałam rano więcej czasu, więc mogłam kontynuować naukę języka angielskiego, a później także studiować - podkreśliła. - Jestem nauczycielką i guwernantką dla rodzin. Zarejestrowano mnie w agencjach ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii, tak że miałam bardzo dużo okazji do tego, by pracować dla ludzi rozpoznawalnych, ludzi ze świata mody, muzyki czy futbolu - dodała.

Z jakimi osobistościami gościni Dzień Dobry TVN miała do czynienia na co dzień?

- Przez 12 lat pracowałam w Anglii, przez 4 lata pracowałam dla rodziny królewskiej w Arabii Saudyjskiej, ale także miałam okazję przeprowadzić wideorozmowę z członkiem rodziny królewskiej z Wielkiej Brytanii. Doświadczenia są naprawdę niesamowite - zaznaczyła.

Ile może zarobić au pair?

O swojej pracy związanej z pobytem za granicą oraz opieką nad dziećmi opowiedziała także Nina Borutyńska, która miała w tej kwestii nieco inne doświadczenia.

- Niestety, często oczekiwano ode mnie, że będę taką pomocą domową dla host rodzin, co zdecydowanie nie należy do obowiązków au pair. Au pair powinna opiekować się dziećmi i na tym to powinno się kończyć, a niestety w dwóch rodzinach, w których byłam, te dodatkowe obowiązki były ode mnie często wymagane - zdradziła.

- Host mama chciała, żebym w moim wolnym czasie coś za nią załatwiła, coś przywiozła, odwiozła, i tak dalej. Wiadomo, pracujemy razem, więc pomoc nie jest niczym złym, ale w momencie, w którym jest to narzucane, to zdaję sobie sprawę, że nie po to tam jestem - dodała gościni Dzień Dobry TVN.

Co obie panie zawdzięczają pracy jako au pair?

- Najbardziej na plus w moim przypadku jest to, że dużo podróżujemy. W 2023 roku miałam 30 lotów i musiałam się bardzo szybko dostosowywać do zmiany planów - zaznaczyła Anita Dobrotwór-Bottini.

- To, co wyniosłam najbardziej z mojej pracy, to to, że zwiedziłam w tak krótkim czasie siedem stanów, a oprócz tego wyniosłam życiową lekcję, która przygotowała mnie na późniejsze studia w Holandii. Mogłam sobie również podszkolić język angielski - dodała Nina Borutyńska.

Dziecięce opiekunki wspomniały również o zarobkach w swojej branży.

- Minimalna stawka, która jest w umowach, to 200 dolarów tygodniowo - podkreśliła Nina Borytuńska.

- To zależy od rodziny, ale te kwoty mogą się znajdować w przedziale od 4 do 7 tys. euro miesięcznie - podsumowała Anita Dobrotwór-Bottini.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot