To zjawisko jest źródłem anomalii pogodowych. "Tegoroczne El Niño będzie dużo silniejsze"
El Niño - co to za zjawisko pogodowe? Na czym polega?
El Niño jest naturalnym zjawiskiem klimatycznym, które występuje cyklicznie i polega na tym, że temperatura powierzchni Pacyfiku w rejonie równika jest wyższa niż średnia wieloletnia. Chociaż jego źródło znajduje się nad Oceanem Spokojnym, skutki mogą być obserwowane w wielu częściach świata.
Kluczową rolę odgrywają tutaj pasaty, czyli stałe wiatry wiejące nad tropikalnymi obszarami akwenu. W normalnych warunkach pomagają one utrzymywać określony układ temperatur wód, jednak podczas El Niño sytuacja ulega zmianie.
- Pasaty powodują występowanie upwellingu, czyli wypływanie chłodnych wód oceanicznych przy zachodnim brzegu Ameryki Południowej. I wtedy tego El Niño nie ma. Natomiast gdy El Niño występuje, te pasaty zanikają i cały czas ta ciepła, wygrzana woda utrzymuje się na większej powierzchni i temperatura jest wyższa niż średnia - tłumaczył Piotr Szuster z IMGW.
W praktyce oznacza to zaburzenie równowagi termicznej na ogromnym obszarze Oceanu Spokojnego. Gdy powierzchnia oceanu staje się cieplejsza niż zwykle, wpływa to na krążenie atmosferyczne, a w konsekwencji na rozkład opadów, temperatur i zjawisk pogodowych w różnych regionach świata.
Zjawisko pojawia się nieregularnie, zwykle co kilka lat, a jego intensywność może być bardzo różna. Meteorolodzy stale monitorują temperaturę oceanów i zachowanie atmosfery, ponieważ rozwój El Niño pozwala przewidywać możliwe zmiany klimatyczne w kolejnych miesiącach. Według najnowszych obserwacji obecny epizod może należeć do bardziej znaczących.
- Przed wakacjami były dostępne prognozy, które wskazywały, że tegoroczne El Niño będzie dużo silniejsze. Ono w tej chwili się rozwija i prawdopodobnie będzie bardzo wyraźnie obserwowane już w listopadzie, co może przełożyć się na wzorce pogodowe - przestrzegał ekspert.
Anomalie pogodowe, czyli niebezpieczne skutki El Niño
Największe zainteresowanie El Niño budzi nie sam mechanizm jego powstawania, lecz konsekwencje, jakie niesie dla pogody i gospodarki. Zjawisko może prowadzić do występowania skrajnych warunków atmosferycznych w różnych częściach świata.
Piotr Szuster zwracał uwagę, że skutki nie są rozłożone równomiernie. Podczas gdy jedne regiony doświadczają nadmiernych opadów, inne muszą mierzyć się z długotrwałym deficytem wody.
- W krajach, które są na zachodzie Ameryki Południowej, występują bardzo duże opady deszczu, które zazwyczaj nie występują w tym rejonie. Dodatkowo w północnej Australii i w Indonezji panuje susza, która jest bardzo intensywna, i może zaburzać chociażby rynek żywności - uświadamiał specjalista z IMGW.
Intensywne opady mogą prowadzić do lokalnych podtopień, osuwisk i problemów infrastrukturalnych. Z kolei długotrwała susza wpływa na produkcję rolną, dostępność wody oraz bezpieczeństwo żywnościowe. W skali globalnej może to przekładać się na zmiany cen surowców rolnych i zakłócenia w międzynarodowych łańcuchach dostaw.
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Historyczny pomiar na Śnieżce. Po 44 latach padł rekord
- Setki interwencji służb ws. skutków burzy. "Nastolatek został przygnieciony przez powalone drzewo"
- Niezwykłe zjawisko pogodowe w Tatrach. Odnotowano tam niecodzienną amplitudę temperatur