Bedoes i Łatwogang zwrócili się do internautów po zakończeniu rekordowej zbiórki. "Nie obraźcie się"

Bedoes i Łatwogang zwrócili się do internautów po zakończeniu rekordowej zbiórki. "Nie obraźcie się"
Bedoes i Łatwogang zwrócili się do internautów po zakończeniu rekordowej zbiórki. "Nie obraźcie się"
Źródło zdj. gł.: Cancer Fighters
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Bedoes i Łatwogang zabrali głos po zakończeniu rekordowej zbiórki, podczas której zebrano ponad 251 ml zł dla fundacji Cancer Fighters. W poruszającym oświadczeniu, które pojawiło się w mediach społecznościowych, raper i youtuber podkreślili, że nie zamierzają przyjmować gratulacji ani podziękowań. Dodali również, że w najbliższym czasie ich aktywność w sieci może być nieco ograniczona.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo:

Klatka kluczowa-393209
5 rzeczy, które musisz wiedzieć o poranku
Źródło: Dzień Dobry TVN
Artykuł w skrócie:
  • Bedoes i Łatwogang zaangażowali się w zbiórkę środków na leczenie podopiecznych fundacji Cancer Fighters. Raper stworzył w tym celu poruszającą piosenkę "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)", a influencer Łatwogang od 17 do 26 kwietnia nieprzerwane prowadził streama na platformie YouTube.
  • W dziewięć dni youtuberowi udało się zebrać ponad 251 mln zł. Tym samym ustanowił on światowy rekord.
  • Po zakończeniu akcji, która okazała się niebywałym sukcesem, Bedoes i Łatwogang opublikowali w sieci oświadczenie podsumowujące ich dotychczasowe działania.

Bedoes i Łatwogang zwrócili się do internautów po rekordowej zbiórce. "Nie wykorzystamy w żaden sposób tego dla siebie"

W niedzielę 26 kwietnia, tuż przed godziną 22:00, youtuber Łatwogang wraz z raperem Bedoesem oficjalnie zakończyli dziewięciodniową transmisję na żywo, w której trakcie prowadzono zbiórkę na rzecz dzieci chorujących na nowotwór. Finał akcji przyniósł imponujący rezultat - w tym czasie udało się bowiem zgromadzić ponad 251 mln zł.

W poniedziałek Bedoes oraz Łatwogang zabrali głos w sprawie wspomnianej zbiórki, podsumowując ją w mediach społecznościowych.

"Cześć. Piszemy do Was, Kochani, ponieważ jest kilka ważnych spraw, do których chcielibyśmy się odnieść. W pierwszej kolejności - dziękujemy za wszystko, co zrobiliście. Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań. To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy Wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj" - czytamy w opublikowanym przez rapera i youtubera oświadczeniu.

Inicjatorzy zbiórki odnieśli się przy tym do swoich zawodowych zobowiązań.

"Współprace, które przyjęliśmy przed streamem, przekładamy na jak najdalsze możliwe okresy, tym samym zaznaczając, że nie przyjmujemy żadnych nowych, które wpływają ze względu na wzrost naszej popularności, oprócz firm, które wczoraj wpłaciły sumy gwarantujące im darmowy nasz udział w ich reklamach. Nie wykorzystamy w żaden sposób tego dla siebie - nigdy" - zaznaczyli.

Bedoes i Łatwogang zaapelowali do swoich odbiorców. "Nie obraźcie się za brak naszej obecności w mediach"

Bedoes i Łatwogang zaznaczyli również, że zależy im wyłącznie na nagłaśnianiu zbiórki.

"Jeżeli chodzi o wywiady, telewizję, media - nasz komentarz jest absolutnie zbędny. Przez te dziewięć dni powiedzieliśmy wystarczająco. Media, którym zależy, prosimy o nagłaśnianie zbiórki i świadomości o tym, że RAK TO NIE WYROK. Bo tylko na tym nam zależy" - zaznaczyli.

"Nie przyjmujemy również żadnych orderów za zasługi, zamiast tego prosimy o przyznawanie ich pielęgniarzom, pielęgniarkom, lekarzom i lekarkom którzy muszą walczyć codziennie i apelujemy o uczynienie 26. kwietnia dniem walki z rakiem. Na koniec - mamy swoje działania, takie, jak koncerty i aktywność w Internecie, do których będziemy musieli wrócić, ale najpierw siadamy razem z fundacją, żeby dopilnować tego, żeby każda złotówka została rozdysponowana zgodnie z przeznaczeniem i tworzenie płyty z podopiecznymi fundacji, z której cały zysk pójdzie na zbiórkę" - czytamy w dalszej części wspomnianego wpisu.

Na koniec raper i youtuber zwrócili się do fanów z prośbą o wyrozumiałość związaną z ich ewentualną zmniejszoną aktywnością w mediach.

"Nie obraźcie się za brak naszej obecności w mediach, tu po prostu nie chodzi o nas - chodzi o dzieci i wszystkich, którzy nie mają wyboru i muszą walczyć z tym kur*****m i to im dawajmy siłę codziennie, im dajmy głos, ich zaproście do programu. Zmieńmy sposób myślenia o raku na zawsze. To nie wyrok - wygramy z nim i zwalczymy go. Zawsze z podniesioną głową. Możemy zmienić świat i to zrobimy. Każdy z nas to Cancer Fighter. Wysyłamy mnóstwo siły - Borys i Piotrek" - podsumowali.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot