Chłopiec zaginął podczas wakacji w Hiszpanii. Odnalazł się po 6 latach w innym państwie

Projekt bez nazwy (62)
Tajemnica zaginionego małżeństwa z Warszawy
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: BrianAJackson/Getty Images, Twitter @BBCNews
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W 2017 roku Brytyjczyk Alex Batty wyjechał z rodziną na wczasy do Hiszpanii. 11-latek zaginął podczas wycieczki. Przez przypadek odnalazł się 6 lat później we Francji. Prokuratura w Tuluzie potwierdziła tożsamość nastolatka.

Zaginięcie Alexa Batty'ego

Alex Batty był poszukiwany przez 6 lat. Pod koniec września 2017 roku 11-latek wyjechał z matką i dziadkiem na tygodniowe wakacje do Marbelli w Hiszpanii. Dorośli nie byli wówczas jego prawnymi opiekunami. Cała trójka nie wróciła z urlopu w wyznaczonym terminie i ślad po nich zaginął. Babcia Alexa, Susan Caruana, zgłosiła zaginięcie wnuka na policję. Jej zdaniem chłopiec mógł zostać włączony przez matkę i dziadka do wspólnoty duchowej w Maroku, ponieważ mieli szukać alternatywnego stylu życia i nie zgadzali się, by Alex chodził do szkoły.

W środę, 13 grudnia 2023 roku wczesnym rankiem Batty został odnaleziony w miejscowości Revel we Francji. Prokuratura w Tuluzie w rozmowie z BBC przekazała, że rodzina potwierdziła tożsamość nastolatka. Matka i dziadek wciąż są poszukiwani.

- Jestem bardzo szczęśliwa. Rozmawiałam z nim i czuje się dobrze. To taki szok - powiedziała Susan Caruana w wywiadzie dla "The Sun".

Alex Batty był poszukiwany przez 6 lat

Jak to się stało, że Alex Batty się odnalazł? Policyjne źródło BBC przekazało, że pewien kierowca zauważył chłopca idącego drogą u podnóża Pirenejów, który miał przy sobie plecak i deskorolkę. Mężczyzna zaproponował nastolatkowi, że go podwiezie.

Podczas trzech godzin wspólnej jazdy kierowca słuchał opowieści o życiu swojego pasażera. Okazało się, że młody podróżnik przez ostatnie lata żył ze swoją matką w pewnego rodzaju wędrownej komunie. Nie był w niej pod przymusem. Wreszcie postanowił, że nie chce tak dłużej żyć i zdecydował się odejść.

Mężczyzna, która prowadził auto, postanowił zawieźć chłopca na komisariat policji. Za pośrednictwem ambasady Wielkiej Brytanii w Paryżu skontaktowano się z brytyjską policją. Funkcjonariusze przekazali serwisowi BBC, że stan zdrowia 17-latka jest dobry i nic nie wskazuje na to, by chłopak w przeszłości był maltretowany.

Więcej informacji na ten temat można przeczytać na stronie TVN24.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Źródło: BBC, tvn24.pl
Autorka/Autor: Justyna Piąsta