Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.
Robert Lewandowski stanął w obronie żony
Anna Lewandowska była jedną z gwiazd, które wzięły udział w warszawskim koncercie Bad Bunny'ego. Trenerka opublikowała w sieci wiele zdjęć dokumentujących doskonałą zabawę na Stadionie Narodowym. Wpis gwiazdy polubiło ponad 50 tysięcy osób. - Trzy koncerty, dwa miasta. Barcelona i Warszawa. Niezliczone wspomnienia - napisała na Instagramie Ania. Mimo entuzjastycznych komentarzy fanów trenerki pod zdjęciami pojawiły się też słowa nawiązujące do przeprowadzki Anny i Roberta Lewandowskich do Chicago. Obserwatorzy zastanawiali się, czy obecnie piłkarz przebywa sam w Stanach Zjednoczonych. Przypomnijmy, że za sportowcem pierwszy trening z drużyną Chicago Fire. Robert Lewandowski postanowił stanąć w obronie żony i zabrał głos pod instagramowym postem. - Spokojnie, moja największa fanka kibicuje mi z każdego miejsca na ziemi – czasem z trybun, czasem przed telewizorem w drodze na koncert, bo sama ma mnóstwo pracy. Dumny z niej jak zawsze! Wytańczyłaś się za nas dwoje - napisał Robert w sekcji komentarzy.
Przeprowadzka Anny i Roberta Lewandowskich do Chicago
Warto wspomnieć, że na początku lipca Anna Lewandowska publicznie wyraziła obawę przed przeprowadzką do Stanów Zjednoczonych. Wraz z mężem oraz dwójką dzieci przeniosła się do Chicago, co wiązało się dla niej z dużym stresem.
- Ostatnie tygodnie to dla mnie rollercoaster skrajnych emocji. Barcelona stała się moim domem. Moim bezpiecznym miejscem, które pokochałam całym sercem. Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża. Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki i ich emocje, o nową szkołę, o to, jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak dużą przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica - napisała na Instagramie.
Obawy trenerki spotkały się z mieszanym odbiorem fanów, którzy nie do końca rozumieli jej podejście.
Zobacz także:
- Anna Lewandowska w odważnej stylizacji na koncercie Bad Bunny'ego. "Wyluzowana"
- Tak będzie wyglądało życie Lewandowskich w Chicago. "Jedzenie tam jest trochę ciężkie"
- Anna Lewandowska nie ukrywa strachu przed przeprowadzką. "Martwię się o dziewczynki"