- Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki odbył się 24 lutego w Warszawie.
- Uroczystość miała charakter państwowy i zgromadziła liczne grono artystów oraz przedstawicieli władz.
- Olaf Lubaszenko wygłosił emocjonalną przemowę. Wspominał ostatnie rozmowy z ojcem.
Dalsza część tekstu poniżej.
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki
Edward Linde-Lubaszenko, aktor o niezwykle bogatym dorobku artystycznym, został pożegnany w kościele Środowisk Twórczych w Warszawie. Ceremonia pogrzebowa, która odbyła się 24 lutego, przyciągnęła wiele osób - od ludzi kultury i sztuki, przez współpracowników i przedstawicieli władz, po wiernych widzów, którzy chcieli oddać hołd jego pamięci. Ze względu na skalę zasług artysty pogrzeb miał charakter państwowy.
Wśród obecnych na uroczystości nie zabrakło także najbliższych zmarłego artysty - rodziny i przyjaciół, którzy żegnali go w atmosferze skupienia i wzruszenia.
Mowa pożegnalna Olafa Lubaszenki na pogrzebie ojca
Jednym z najbardziej poruszających momentów uroczystości była przemowa Olafa Lubaszenki. Aktor, sam od lat obecny w świecie filmu, stanął przy trumnie ojca, by podziękować wszystkim zgromadzonym. Jego słowa, mimo prostoty, niosły ogromny ładunek emocjonalny.
- Bardzo wam dziękuję, że jesteście, ale oczywiście chcemy podziękować także szczególnie tym, którzy tu przemawiali. I za te piękne słowa, czasem oficjalne, pełne uznania, a czasem bardzo osobiste - powiedział syn zmarłego aktora.
W dalszej części przemówienia Olaf Lubaszenko zwrócił się bezpośrednio do swojego ojca.
- Dziękuję ci za to, że nasze ostatnie lata były pogodne, były dobre. Nasze ostatnie rozmowy były wspaniałe. Bardzo ci za to dziękuję. (...) Tata był człowiekiem, u którego dominującą cechą, elementem, siłą było poczucie humoru. Prośba o uśmiech i modlitwę jest również moją prośbą. A teraz pozwólcie, że ja uśmiechnę się do mojego taty po raz ostatni. Żegnaj - powiedział.
Zobacz także:
- Nie żyje Robert Carradine. "Jego historia zachęci do walki ze stygmatyzacją chorób psychicznych"
- Nie żyje znany aktor teatralny i filmowy. "Na scenie oczarowywałeś szczerością"
- Ostatni tydzień życia Erica Dane’a. "Był przykuty do łóżka"