Ksiądz miał upomnieć Roksanę Węgiel podczas mszy. Zareagował inny duchowny

Ksiądz upomniał Roksanę Węgiel podczas mszy. Zareagował inny duchowny
Ksiądz upomniał Roksanę Węgiel podczas mszy. Zareagował inny duchowny
Źródło zdj. gł.: mwmedia
Ksiądz Kazimierz Sowa skomentował zachowanie jednego z księży, który z ambony miał publicznie upomnieć Roksanę Węgiel i jej męża. Czy to postępowanie względem małżeństwa jest zgodne z zasadami kościoła?

Dalsza część tekstu pod wideo:

DD_20240619_Roxi_rep_REP_napisy
Z wizytą w domu Roksany Węgiel - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Ksiądz upomniał Roksanę Węgiel, bo nie zapłaciła za ślub?

W mediach społecznościowych trwa dyskusja na temat ślubu Roksany Węgiel, który odbył w sierpniu 2024 roku.

Wszystko zaczęło się kilka dni temu, gdy jeden z uczestników mszy przekazał, że ksiądz z ambony zaczął upominać artystkę, że nie zapłaciła za ślub i nie uregulowała należności wobec parafii, organisty i kościelnego. Sprawę skomentował mąż gwiazdy Kevin Mglej. Jak twierdził, wszystkie kwestie finansowe zostały uregulowane.

Internauci zaczęli dyskutować, czy kwestie prywatne parafian powinny być omówione podczas mszy świętej.

Duchowny komentuje zamieszanie wokół ślubu Roksany Węgiel

Sprawę skomentował inny duchowny w rozmowie z Faktem.

- Uregulowanie czy nieuregulowanie nie ma żadnego znaczenia co do sakramentu. Mówiąc wprost: udzielenie tego sakramentu nie jest związane ani nie jest uwarunkowane ofiarą - tłumaczył ks. Kazimierz Sowa.

- Jeżeli są jakieś sytuacje, w których trzeba coś wyjaśnić, czy techniczne, czy materialne, to od tego jest możliwość spotkania wcześniej. Takie rzeczy wyjaśnia się tylko i wyłącznie z tymi osobami, poza kontekstem mszy. [...] Mówienie o tym na liturgii jest nieporozumieniem. Przecież to nie jest tak, że para przychodzi i pierwszy raz się z księdzem widzi. [...] To jest też taka sytuacja, że generalnie więcej do stracenia ma ksiądz i instytucja, którą on reprezentuje, niż para młoda czy wierni, bo wychodzi jakieś nieporozumienie - zaznaczył duchowny.

Na koniec ks. Kazimierz Sowa odniósł się do kwestii składania ofiar przez parafian. - Nie neguję tego, że jest taka tradycja i zwyczaj, że przy różnych okazjach składa się ofiary czy dokonuje jakiejś opłaty. Natomiast robienie czegoś takiego - zakładając, że byłoby to publiczne - to jest nieporozumienie, to zupełnie nie ma tutaj żadnego uzasadnienia - podsumował.

Zobacz także:

Źródło: Fakt
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk