Dalsza część tekstu pod wideo:
Nagranie z zatrzymania Timberlake'a zostanie utajnione?
Justin Timberlake musiał zmierzyć się z prawdziwym kryzysem wizerunkowym, gdy w czerwcu 2024 roku został zatrzymany przez policję za jazdę pod wpływem alkoholu. Choć od zdarzenia minęło już ponad 1,5 roku, aktor nadal nie może spać spokojnie. Jak się okazuje, gwiazdor domaga się teraz, by zakazano publikacji nagrania z momentu zatrzymania.
Jak się okazuje, gwiazdor domaga się teraz, by zakazano publikacji nagrania z momentu zatrzymania. Portal People podał, że 2 marca 2026 roku Justin Timberlake złożył wniosek do Sądu Najwyższego hrabstwa Suffolk.
"Publikacja nagrania może wyrządzić nieodwracalną szkodę"
Zdaniem aktora publikacja nagrania naruszy jego prywatność i może wyrządzić mu poważną, nieodwracalną szkodę zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.
- Publiczne rozpowszechnianie tego materiału filmowego wyrządziłoby poważną i nieodwracalną szkodę osobistej i zawodowej reputacji, naraziłoby na publiczne ośmieszenie i nękanie i nie służyłoby żadnemu uzasadnionemu interesowi publicznemu - napisano we wniosku.
Ponadto prawnicy Timberlake'a twierdzą, że upublicznienie nagrania ujawniłoby "intymne, niezwykle osobiste i poufne szczegóły dotyczące aktora i jego rodziny, w tym informacje medyczne, rodzinne i inne poufne dane, które nie są niezbędne do informowania opinii publicznej o działaniach rządu lub wykonywania obowiązków służbowych".
Obrońcy Timberlake’a domagają się więc natychmiastowego wstrzymania publikacji oraz wydania sądowego zakazu udostępniania nagrania w całości lub w części.
Zobacz także:
- Odmówił badania alkomatem, nie mógł iść prosto? Ujawniono raport z zatrzymania Justina Timberlake'a
- Marcin Dorociński w hollywoodzkiej produkcji u boku Ryana Reynoldsa. Znamy datę premiery
- Richard Gere dumnie pozował z żoną. "Wszyscy się rozpisują o ich różnicy wieku"
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk
Źródło: People.com
Źródło zdjęcia głównego: Getty Images/ Handout / Handout