Pirowski, Gosling i Beckham wśród 100 najprzystojniejszych mężczyzn. "Dowiedziałem się z Dzień Dobry TVN"

Jan Pirowski
Jan Pirowski - pierwsza wizyta DDTVN odbyła się już lata temu
Źródło zdj. gł.: MWMEDIA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jan Pirowski w szczerej rozmowie z reporterem Oskarem Netkowskim opowiedział o początkach w branży i radzeniu sobie ze stresem. Wrócił też do sytuacji z 2016 roku, kiedy znalazł się na 9. miejscu w rankingu 100 najprzystojniejszych mężczyzn.
Kluczowe fakty:
  • Jan Pirowski zostanie nowym prowadzącym Dzień Dobry TVN
  • Dziennikarz podkreśla, że praca w mediach to jego pasja
  • Wspomina stresujący pierwszy występ w programie

Jan Pirowski o pracy w mediach i zaskakujących momentach kariery

Dla Jana Pirowskiego telewizja od lat pozostaje przestrzenią realizacji pasji i zawodowych ambicji, a każdy kolejny projekt traktuje jako nowe wyzwanie. W rozmowie wraca do jednego z bardziej nieoczywistych momentów swojej kariery, który, jak sam przyznaje, do dziś pozostaje dla niego zagadką. Mowa o sytuacji, w której znalazł się w rankingu 100 najprzystojniejszych mężczyzn. Przypomnijmy, że w 2016 roku magazyn CKM we współpracy z czytelniczkami portalu zaadoptujfaceta.pl przygotował listę mężczyzn, którzy najbardziej przypadli do gustu Polkom. W czołówce nie zabrakło międzynarodowych gwiazd jak np. Ryan Gosling i David Beckham. I to właśnie m.in. ich wyprzedził Jan Pirowski. 

- To było już 100 lat temu, więc szczerze mówiąc do dzisiaj jestem zdziwiony. Po pierwsze, że to pamiętasz, bo ja już zapomniałem, a po drugie, jak to się wydarzyło, nie mam pojęcia. Wydaje mi się, że w ogóle o tym, że wygrałem, dowiedziałem się właśnie chyba z anteny Dzień Dobry TVN, jak mnie zaprosili, żebym to skomentował, a ja nie wiedziałem, co mam do końca powiedzieć. Dziękuję ci za przypomnienie tego faktu. To było 10 lat temu. Dużo się zmieniło od tamtego czasu - mówi Jan Pirowski.

Stres i adrenalina na planie Dzień Dobry TVN - kulisy pierwszego występu

Choć dziś przygotowuje się do roli prowadzącego, jego pierwsze doświadczenie w studiu śniadaniówki było dalekie od komfortowego. Pirowski otwarcie opowiada o napięciu, jakie mu wtedy towarzyszyło, i o tym, jak bardzo wpłynęło ono na jego zachowanie przed kamerą.

- Wiem, że byłem strasznie pospinany siedzeniem na kanapach Dzień Dobry wtedy. I to co pamiętam, to że non stop zasychało mi w ustach. A woda, że tak powiem, no miała zasób skończony niestety w tej szklance. Więc na niewiele mi to pomogło. Szczerze mówiąc, mam zamiar stworzyć ze swoją partnerką, którą mam nadzieję wkrótce poznamy, takie warunki, taki klimat - przez to, że też wiem jak się człowiek czuje pierwszy raz na tych kanapach - żeby goście absolutnie się niczym nie przejmowali. Żeby przychodzili do nas z uśmiechem, z dobrą energią. A jeżeli byłoby inaczej, to będziemy to zamieniać na dobry, tak zwany, vibe - podkreśla nowy prowadzący Dzień Dobry TVN.

Zobacz także:

Reporter: Oskar Netkowski