Kim jest "najbogatsza kobieta świata"? Portret bohaterki bez uproszczeń
W filmie "Najbogatsza kobieta świata" Isabelle Huppert wciela się w postać, która mogłaby łatwo stać się karykaturą - bogatą, wpływową, otoczoną luksusem. Aktorka jednak podkreśla, że twórcy nie poszli w stronę prostych schematów. Jej bohaterka nie jest ani ofiarą, ani bajkową postacią, która z biedy trafia na szczyt.
- Miała w życiu każdy możliwy luksus i nie sądzę, by była nieszczęśliwa czy słaba. Nie pokazujemy jej jako ofiary. To nie jest czarno-biała historia jakiejś biedaczki, która staje się królewną. Ona miała władzę, szefowała wielkiej firmie, ale dopiero gdy pojawia się śmiech, zrobiło się interesująco - tłumaczy w rozmowie z Anną Tatarską gwiazda francuskiego kina.
Odważne wybory aktorskie. Isabelle Huppert o pracy, która nie zna strachu
Isabelle Huppert słynie z tego, że nie boi się ról kontrowersyjnych, trudnych emocjonalnie czy formalnie wymagających.
- Szczerze mówiąc, to ja się nigdy [jako aktorka - przyp. red.] niczego nie bałam. No, może złych filmów i pracy z niewłaściwymi ludźmi. Dla mnie robienie filmów czy występy w teatrze tak jak z Krzysztofem Warlikowskim to jak wspólna, niezwykle silna pieczęć. Jeśli twórca, z którym współpracuję, budzi moje zaufanie, to mogę z nim pójść wszędzie. Tak zwykle czynię i bardzo to lubię - wyznała francuska ikona stylu.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Dlaczego kompulsywnie oglądamy seriale? "Binge-watching wjeżdża prawie codziennie"
- Na te filmy czekamy w 2026. "Jestem ciekawy"
- Robert De Niro nie tylko grał gangsterów. Pamiętasz te filmy? "Do tej roli bardzo schudł"
Autorka/Autor: Berenika Olesińska
Reporter: Anna Tatarska