"To nie koniec". Orliński i Dębicz podsumowują rok pełen muzyki i zapowiadają wielki powrót Break In Classic

Święta - czas spowolnienia w życiu Jakuba Józefa Orlińskiego i Aleksandra Dębicza
Boże Narodzenie bez pośpiechu
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Wojciech Olkuśnik/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Gdy jedni odliczają dni do świątecznego odpoczynku, oni dopiero łapią oddech po miesiącach intensywnej pracy. Jakub Józef Orliński i Aleksander Dębicz odwiedzili studio Dzień Dobry TVN, by opowiedzieć o roku, który przyniósł im setki godzin prób, koncertów i podróży, a także o tym, jak wygląda ich świąteczne "resetowanie systemu". W rozmowie nie zabrakło również zapowiedzi drugiej edycji festiwalu Break In Classic – projektu, który w krótkim czasie stał się jednym z najciekawszych wydarzeń na styku klasyki i nowych brzmień.

Rok, który nie zwalniał ani na chwilę

Dla duetu Orliński–Dębicz mijające miesiące były czasem nieustannego ruchu. Praca nad pierwszą edycją festiwalu Break In Classic, liczne koncerty i europejska trasa #LetsBaRock sprawiły, że kalendarz pękał w szwach.

- Dużo się działo. Mieliśmy za sobą pierwszy festiwal Break In Classic, który był w połowie roku, ale od początku roku pracowaliśmy nad nim. W międzyczasie masa koncertów. Mieliśmy też całą trasę po Europie #LetsBaRock, która odbiła się bardzo pozytywnym echem, dlatego nie mówimy jeszcze, że to jest koniec - podkreśla w Dzień Dobry TVN Jakub Józef Orliński.

Święta jako czas równowagi i rodzinnego ciepła

Po tak intensywnym roku obaj muzycy szczególnie czekają na świąteczne spotkania. Dla Orlińskiego Boże Narodzenie to przede wszystkim powrót do rodzinnego domu, gdzie atmosfera jest równie głośna, co pełna miłości.

W studiu Dzień Dobry TVN opowiadał o świętach spędzanych w gronie kilkudziesięciu osób: "Jest atmosfera ciepła. Kominek się pali. Jest cudnie. Dużo jedzonka. Dziadkowie szczęśliwi. Jest rewelacja i dużo dzieci przede wszystkim. (...) Ja zawsze staram się wybalansować takie szczęśliwe życie, żeby jednak robić dużo fajnych, ekscytujących rzeczy, ale też spędzać czas i dzielić się tymi wszystkimi rzeczami z rodziną".

Aleksander Dębicz również przyznał, że tegoroczne święta będą dla niego momentem wytchnienia: "Ja nie mam w tym roku takiego uczucia, że chcę się odciąć od ludzi, natomiast chciałbym odpocząć, bo rzeczywiście i Jakub, i ja mieliśmy tak intensywny rok – zarówno wspólnie, jak i we własnych solowych projektach – że teraz tak już naprawdę czuję, że czekam na te święta, cieszę się, że nie muszę wyjeżdżać na święta, że wszyscy będą akurat u mnie, cała rodzina".

Break In Classic wraca. Druga edycja z międzynarodową obsadą

Najważniejszą zapowiedzią, z którą artyści przyszli do studia Dzień Dobry TVN, była informacja o drugiej edycji festiwalu Break In Classic. Pierwsza odsłona wydarzenia spotkała się z ogromnym zainteresowaniem, dlatego kontynuacja była tylko kwestią czasu.

Festiwal ma być ponownie przestrzenią spotkania różnych muzycznych światów – klasyki, elektroniki, improwizacji i nowych form performatywnych. Artyści zapowiadają, że program będzie jeszcze bardziej różnorodny, a wydarzenie ma przyciągnąć publiczność nie tylko z Polski.

- Uwaga, uwaga. 31 lipca–2 sierpnia. Też trzy dni. We wspaniałej przestrzeni Pałacu w Otwocku Wielkim. Znowu będą fantastyczni artyści z całego świata. Zdradziliśmy już, że będą to m.in. zespół wokalny LYYRA. Będzie Manchester Collective – światowej sławy zespół, który też tym się charakteryzuje, że potrafi w sposób niesamowity prezentować klasykę dla współczesnego odbiorcy, ale także grać inne gatunki - ujawnił pierwsze szczegóły Aleksander Dębicz.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Berenika Olesińska