Znana piosenkarka miała doprowadzić do łez córkę Jude'a Lawa. Teraz tłumaczy: "To niesprawiedliwe"
Dalsza część tekstu poniżej.
Córka Jude'a Lawa płakała przez ochroniarza Chappell Roan
Do zdarzenia miało dojść w hotelu w São Paulo, gdzie zatrzymał się zarówno Jorginho, jak i piosenkarka Chappell Roan. Piłkarz Flamengo opublikował na Instagramie emocjonalny wpis, w którym opisał zachowanie ochroniarza artystki wobec jego pasierbicy.
Według relacji sportowca dziewczynka zauważyła wokalistkę podczas śniadania i przeszła obok jej stolika, posyłając artystce uśmiech, a po chwili wróciła do swojej matki. Wtedy, jak twierdzi Jorginho, ochroniarz Roan miał zwrócić się do 11-latki i jej rodzicielki "w niezwykle agresywny sposób".
Zawodnik Flamengo napisał, że dziecko było "bardzo wstrząśnięte i dużo płakało". Piłkarz nie krył rozczarowania zachowaniem Chappell Roan.
- Bez swoich fanów byłabyś nikim - zwrócił się do wokalistki, dodając, że jako osoba publiczna rozumie granice prywatności, ale jego pasierbica ich nie naruszyła.
Wpis piłkarza szybko obiegł media również ze względu na to, kim jest poszkodowana dziewczynka. Jorginho jakiś czas temu poślubił irlandzką piosenkarkę Catherine Harding. Para ma jedno wspólne dziecko, a Harding wychowuje także córkę z poprzedniego związku z aktorem Jude'em Lawem.
Sam Jorginho ma również dwójkę dzieci z wcześniejszego małżeństwa z Natalią Leteri. To właśnie córka Jude'a Lawa miała - według relacji sportowca - stać się ofiarą agresywnego zachowania ochroniarza.
Chappell Roan reaguje na krytykę po aferze z córką Jude'a Lawa
Po nagłośnieniu sprawy Chappell Roan opublikowała na Instagramie nagranie, w którym odniosła się do zarzutów. Już na początku zaznaczyła, że pracownik ochrony, o którym mowa, nie jest jej osobistym ochroniarzem.
- Opowiem swoją wersję, co wydarzyło się dzisiaj z matką i dzieckiem, które miały styczność z ochroniarzem, który nie jest moim osobistym ochroniarzem - zaczęła.
Wokalistka stanowczo zaprzeczyła, jakoby widziała dziewczynkę lub jej matkę.
- Nawet nie widziałam tej kobiety i dziecka. Nikt do mnie nie podszedł, nikt mnie nie zaczepił. Siedziałam po prostu przy śniadaniu w hotelu. Myślę, że ci ludzie też zatrzymali się w tym samym hotelu. Nie poprosiłam ochroniarza, żeby podszedł i porozmawiał z tą matką i dzieckiem, nie zrobiłam tego - dodała.
Podkreśliła również, że nie doszło do żadnej interakcji między nią a rodziną piłkarza.
- Nie podeszli do mnie. Nic nie zrobili. To niesprawiedliwe ze strony służb bezpieczeństwa, że po prostu zakładają, że ktoś nie ma dobrych intencji, skoro nie mają powodu, żeby w to wierzyć, bo przecież nie podjęto żadnych działań - tłumaczyła piosenkarka.
W dalszej części nagrania odniosła się do emocji, jakie wywołała w niej ta sytuacja.
- Nie nienawidzę ludzi, którzy są fanami mojej muzyki. Nie nienawidzę dzieci - to absurd. Przykro mi. Jeśli czułyście się niekomfortowo, to bardzo mnie to zasmuciło. Nie zasłużyłyście na to - powiedziała 28-letnia artystka, zwracając się do Catherine Harding i jej córki.
To nie pierwszy raz w ostatnich tygodniach, gdy nazwisko Chappell Roan pojawia się w mediach w kontekście napięć związanych z jej życiem prywatnym. Podczas Paris Fashion Week wokalistka ostro skrytykowała zachowanie paparazzich, którzy - jak twierdziła - naruszali jej granice.
W jednym z nagrań, które obiegło internet, mówiła wówczas: "Jestem traktowana jak przedmiot, a nie człowiek. Prosiłam tych ludzi wielokrotnie, żeby się ode mnie odsunęli".
Zobacz także:
- Pink ma kryzys w małżeństwie? "Właśnie dowiedziałam się, że jestem w separacji z moim mężem"
- Willa znanej piosenkarki ostrzelana. Gwiazda była w tym czasie w domu
- Kulisy tworzenia największego hitu Madonny. "Historia jest dosyć skomplikowana"