Stworzyli Syberię podczas kręcenia "Lalki". "To nie są łatwe rzeczy"

Stworzyli Syberię w studiu filmowym. "To nie są łatwe rzeczy"
Stworzyli Syberię w studiu filmowym
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Film "Lalka" w reżyserii Macieja Kawalskiego zadebiutował w kinach kilka dni temu. W Dzień Dobry TVN odwiedziliśmy studio, w którym stworzono scenografię do złudzenia przypominającą syberyjski krajobraz. Na czym musieli skupić się pracujący na planie produkcji eksperci, by w tak realistyczny sposób oddać panujące na Syberii warunki?

Syberia w Polsce? Tak kręcono sceny do filmu "Lalka"

Jak wyjaśnił Maciej Kawalski, reżyser "Lalki", wszystkie sceny, w których Stanisław Wokulski przebywał na Syberii, były kręcone w Polsce, w studiu nagraniowym.

- Żeby w kamerze stworzyć iluzję, że jesteśmy na Syberii, to nie są łatwe rzeczy. Śniegu nie ma, więc trzeba by jechać na Kamczatkę, żeby to nagrać, a jesteśmy w stanie zrobić to w studiu - zauważył.

- To środowisko jest zbudowane z elementów zaczerpniętych ze świata realnego, więc ma dawać złudzenie, że faktycznie znajdujemy się w tej lokacji - dodał Mateusz Kozak, specjalista od efektów wizualnych.

Jak długo trwało przygotowywanie studia do nagrań?

- Przygotowania do tego trwały ze dwa, trzy tygodnie - topografia terenu, omówienie tego ze scenografią, jak zrobić zaspy, żeby nie fruwały na wietrze, bo to jest dość duży wiatr. Na miejscu używaliśmy też sprężarki powietrza i specjalnego śniegu - przyznał Tomasz Bykowski, specjalista od efektów specjalnych.

Maciej Kawalski nie ukrywał, że efekt, jaki udało się uzyskać, przerósł jego najśmielsze oczekiwania.

- To jest wszystko tak dobre, że momentami zapominam, że jestem reżyserem, że patrzę w podgląd, tylko w takim okienku widzę fragment rzeczywistości, który naprawdę się wydarzył. Te emocje są tak prawdziwe, że wydaje się, jakby to naprawdę miało miejsce - podsumował z uśmiechem.

Za kulisami kinowej "Lalki"

Oprowadzając widzów Dzień Dobry TVN po wspomnianym studiu nagraniowym, reżyser "Lalki" zdradził, jakie wydarzenia z powieści Bolesława Prusa były realizowane na planie.

- Jesteśmy w studiu ledowym, w którym jest zbudowany obelisk symbolizujący to, gdzie kończy się Europa, a zaczyna Azja. Z powieści Bolesława Prusa wiemy, że Stanisław Wokulski był powstańcem styczniowym i teraz nagrywamy scenę, w której jest wspomnienie Wokulskiego, tej zsyłki na Syberię - wyjaśnił.

Co dokładnie działo się we wspomnianym przez reżysera studiu?

- On (Stanisław Wokulski - przyp. red.) tutaj idzie wycieńczony długą drogą, pada na ziemię. Nasi kaskaderzy w roli Kozaków biją go, zmuszają do dalszej wędrówki - zaznaczył koordynator kaskaderów Tomasz Lewandowski.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz też na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Kokot
Reporter: Szymon Brózda