- 32-letnia Kiara Brokenbrough nie żyje.
- Noworodek, Jonah, przebywa na oddziale intensywnej terapii.
- Mąż Kiary, Joel, otrzymuje wsparcie finansowe i emocjonalne od bliskich oraz internautów.
Dalsza część tekstu poniżej.
32-letnia influencerka Kiara Brokenbrough zmarła przy porodzie
Kiara Brokenbrough, influencerka z USA, zyskała popularność w 2022 roku, gdy jej ślub stał się viralem w sieci. Wtedy media na całym świecie pisały o młodej kobiecie, która udowodniła, że piękne wesele nie musi kosztować fortuny - wystarczy pomysłowość, wsparcie bliskich i szczera miłość.
Teraz, cztery lata później, jej nazwisko znów znalazło się w nagłówkach, ale tym razem ze względu na dramatyczne okoliczności. 32-latka zmarła w czasie porodu swojego pierwszego dziecka.
Jak przekazała rodzina, do tragedii doszło w szpitalu w Wirginii Zachodniej, gdzie Kiara trafiła z powodu komplikacji okołoporodowych. Biuro Głównego Lekarza Sądowego tego stanu nie podało jeszcze oficjalnej przyczyny śmierci.
Poród planowany był na czerwiec. Nie jest jasne, czy śmierć Brokenbrough doprowadziła do wcześniejszego rozwiązania ciąży, czy też komplikacje przy porodzie spowodowały zgon matki. Nowo narodzony chłopiec, Jonah, przebywa obecnie na oddziale intensywnej terapii noworodków.
Po śmierci Kiary jej teściowa zorganizowała zbiórkę pieniędzy na platformie GoFundMe, której celem jest wsparcie Joela - męża influencerki - oraz ich synka.
- Kiedy Joel rozpoczyna ten niewyobrażalny nowy rozdział jako samotny rodzic wcześniaka na oddziale intensywnej terapii noworodków i musi poradzić sobie z bólem po stracie ukochanej żony (którą bardzo kocha), potrzebuje wszelkiego możliwego wsparcia, próbując odnaleźć się w życiu bez niej - czytamy w opisie zbiórki.
Zbiórka szybko zyskała ogromny odzew - do tej pory udało się zebrać ponad 120 tys. dolarów z planowanych 150 tys.
Wesele za 500 dolarów, które przeszło do historii
Cztery lata temu Kiara i Joel Brokenbrough stali się symbolem prostoty i autentyczności. Ich ślub, zorganizowany za jedyne 500 dolarów, odbył się w malowniczej scenerii Angeles Crest Highway w Kalifornii.
Lista gości liczyła zaledwie 30-40 osób, a największym wydatkiem był łuk ślubny za 200 dolarów. Kiara kupiła swoją suknię za 47 dolarów, a garnitur Joela kosztował około 100 dolarów. Po ceremonii para i bliscy świętowali z bliskimi, a każdy z gości przyniósł własne jedzenie i napoje.
Ich historia błyskawicznie obiegła media, stając się inspiracją dla wielu par, które marzyły o skromnym weselu.
Zobacz także:
- Tragedia w szpitalu w Grójcu. Nie żyje 30-letnia kobieta, która przyjechała tam na poród
- Zdecydowała się na "wolny poród". 30-letnia influencerka zmarła niedługo po urodzeniu synka
- Ślub i wesele za 2 tys. złotych? Jedna para udowodniła, że to możliwe