Dalsza część artykułu znajduje się pod wideo:
Jedlanka. 12-latek zrzucił na tory betonowe elementy
Sprawa dotyczy zdarzenia, które miało miejsce na torach kolejowych we wtorek (22.09) wieczorem w miejscowości Jedlanka (gm. Stoczek Łukowski) w woj. lubelskim. Jadące w przeciwnych kierunkach dwa pociągi towarowe najechały na leżące na torach betonowe bloczki. Przeszkody uszkodziły w lokomotywach zgarniacze. Nie doszło na szczęście do wykolejenia składów i żaden z maszynistów nie został ranny. Ruch kolejowy na trasie Dęblin-Łuków był w tym miejscu wstrzymany przez kilka godzin.
Według ustaleń śledczych rozłożone na torach w obu kierunkach betonowe bloki pochodziły z rozbiórki pobliskiej stacji kolejowej.
Policjanci ustalili, że do niebezpiecznego zdarzenia na torach przyczynił się 12-latek.
- Chłopiec, przechodząc w pobliżu torów kolejowych, zepchnął nogami z nasypu betonowe fragmenty konstrukcji dawnego peronu. Spadające z góry elementy upadły na tory. Dodatkowo 12-latek ułożył na torach kilka kamieni - podał asp. sztab. Marcin Józwik z Komendy Powiatowej Policji w Łukowie. - Chłopiec, w obecności rodzica został rozpytany i przyznał się do tego czynu - przekazał funkcjonariusz.
Lubelskie. Niebezpieczne zdarzenie na torach
Wszystkie zgromadzone w tej sprawie materiały zostaną przekazane do Sądu Rodzinnego i Nieletnich w Łukowie, który zbada wszystkie okoliczności tej sprawy. Będzie m.in. ustalał, czy zachowanie 12-latka jest przejawem demoralizacji i czy należy stosować wobec chłopca środki wychowawcze.
O zdarzeniu na torach w Jedlance, w związku z podejrzeniem naruszenia bezpieczeństwa infrastruktury kolejowej poinformowano również m.in. Centralne Biuro Śledcze Policji i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Śledztwo w tej sprawie wszczęła prokuratura.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Marcin Kozak mówił w środę PAP, że po wstępnych ustaleniach wykluczono, aby doszło do działań o charakterze terrorystycznym.
- Nie ujawniono obecności żadnych materiałów wybuchowych. Najprawdopodobniej mamy do czynienia z wybrykiem chuligańskim. Podobne zdarzenia w przeszłości odnotowywała w tym miejscu policja – dodał prokurator.
Zobacz także:
- Jak rozpoznać krzywdzone dziecko i skutecznie reagować? Tego będą się uczyć lekarze i pielęgniarki
- Pierwszoklasista terroryzuje szkołę? "Kiedy syn wstał, tamten kopnął go w twarz"
- 15-latka miała zaatakować nożem seniorkę. O losie nastolatki zdecyduje sąd rodzinny