Zwrot akcji w sprawie "Lively kontra Baldoni". Sąd oddalił większość zarzutów aktorki

Blake Lively i Justin Baldoni
Sąd odrzucił większość zarzutów Blake Lively wobec Justina Baldoniego. Dlaczego?
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Sąd oddalił większość kluczowych zarzutów, jakie Blake Lively wniosła przeciwko Justinowi Baldoniemu. W sprawie o molestowanie seksualne i zniesławienie odrzucono aż 10 z 13 roszczeń aktorki. Jak sędzia uzasadnił swoją decyzję? Jak zareagował na nią zespół prawny gwiazdy?
Artykuł w skrócie:
  • Sędzia federalny oddalił większość zarzutów w sprawie o molestowanie seksualne, którą Blake Lively wytoczyła Justinowi Baldoniemu.
  • W uzasadnieniu czytamy między innymi o tym, że zarzuty wniesione przez Lively na podstawie prawa Kalifornii nie mają zastosowania, ponieważ zdjęcia, podczas których miało dojść do niewłaściwego zachowania odbywały się w New Jersey.
  • Utrzymano natomiast zarzuty o naruszenie umowy, działania odwetowe oraz pomocnictwo w działaniach odwetowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Klatka kluczowa-317158
Aktorzy o spektakularnych metamorfozach do filmów - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Sprawa Lively kontra Baldoni - sąd oddalił większość zarzutów aktorki

Sędzia federalny Lewis Liman oddalił 10 z 13 zarzutów w sprawie o molestowanie seksualne i zniesławienie, którą aktorka Blake Lively wytoczyła swojemu partnerowi z filmu "It Ends with Us", Justinowi Baldoniemu. Pozostawił jedynie zarzuty o naruszenie umowy, działania odwetowe oraz pomocnictwo w działaniach odwetowych, które zostaną rozpatrzone w ramach procesu cywilnego w Nowym Jorku. Pierwsza rozprawa odbędzie się 18 maja.

Członkini zespołu prawnego aktorki, Sigrid McCawley, powiedziała CBS, że sprawa "zawsze koncentrowała się i nadal będzie koncentrować na niszczycielskich działaniach odwetowych oraz nadzwyczajnych krokach, jakie pozwany podjął, by zniszczyć reputację aktorki".

Zaznaczyła też, że zarzuty dotyczące molestowania seksualnego zostały oddalone "nie dlatego, że pozwany nie zrobił nic złego", lecz z przyczyn formalnych. Jak dodała, Lively planuje zeznawać podczas procesu i będzie nadal "rzucać światło na tę brutalną formę odwetu w internecie".

Oddalenie zarzutów Blake Lively wobec Justlina Baldoniego - uzasadnienie

W swoim 152-stronicowym uzasadnieniu z czwartku, 2 kwietnia, sędzia Liman stwierdził, że zarzuty o molestowaniu wniesione przez Lively na podstawie prawa Kalifornii nie mają zastosowania, ponieważ zdjęcia, podczas których miało dojść do niewłaściwego zachowania odbywały się w New Jersey.

- Żadne z tych działań ani zdarzeń nie zapewnia "istotnego związku" z Kalifornią, który byłby konieczny do podtrzymania roszczeń Lively dotyczących molestowania seksualnego - napisano w dokumencie. Sędzia uznał również, że gwiazda nie miała podstaw do wnoszenia niektórych zarzutów molestowania i odwetu, ponieważ była niezależnym wykonawcą, a nie pracownikiem.

W swoim pozwie Lively oskarżyła także prawnika Baldoniego, Bryana Freedmana o zniesławienie w serii wypowiedzi. Jednak sędzia Liman zdecydował, że ponieważ te wypowiedzi bezpośrednio odnosiły się do zarzutów rozpatrywanych w sądzie, roszczenie o zniesławienie nie ma podstaw.

- Oczywiście wiele z tego, na co skarży się Lively, nie podlega odpowiedzialności prawnej. Strony związane z Wayfarer miały prawo korzystać ze specjalistów od public relations i zarządzania kryzysowego, aby chronić swoją reputację - napisał sędzia. - Jednak niektóre działania mogły przynajmniej potencjalnie przekroczyć granicę - dodał. Uznał również, że część zarzutów dotyczących działań odwetowych, w których Lively oskarża Baldoniego o prowadzenie "skoordynowanej kampanii", mającej na celu podważenie jej charakteru i reputacji, zasługuje na rozpatrzenie w procesie.

Blake Lively kontra Justin Baldoni - tło konfliktu

Hollywoodzki spór prawny rozpoczął się w 2024 roku, kiedy Lively pozwała Justina Baldoniego, oskarżając go o molestowanie na planie filmu "It Ends With Us" i prowadzenie kampanii oczerniającej ją.

Zespół prawny Lively zarzucił Baldoniemu i jego firmie Wayfarer planowanie zniszczenia jej reputacji, m.in. poprzez manipulację mediami społecznościowymi oraz wykorzystywanie przychylnych dziennikarzy do rozpowszechniania określonych narracji. Aktorka ujawniła szczegóły w artykule "New York Timesa", opublikowanym jeszcze przed złożeniem pozwu.

Krótko po pozwie Lively, Baldoni również wniósł pozew o zniesławienie przeciwko aktorce, jej mężowi Ryanowi Reynoldsowi oraz ich rzeczniczce prasowej. Twierdził, że próbują zniszczyć jego karierę i reputację poprzez te oskarżenia. Jednakże w czerwcu ubiegłego roku, sędzia Liman oddalił go, uznając, że zespół Baldoniego "nie wykazał w wystarczający sposób, że groźby Lively stanowiły bezprawne wymuszenie, a nie prawnie dopuszczalne twarde negocjacje lub renegocjację warunków pracy".

Zobacz także:

Źródło: bbc.com
Autorka/Autor: Regina Łukasiewicz