Długie przysięgi, brzoskwiniowe ozdoby. Kulisy wesela Swift i Kelcego: "Było intymnie"

Taylor Swift, Travis Kelce, Robin Gentry
Kulisy wesela Taylor Swift i Travisa Kelcego
Źródło zdj. gł.: Christopher Polk/Getty Images, LBC News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Trzymane w tajemnicy przez wiele miesięcy wydarzenie przeszło do historii show-biznesu jako jedno z najbardziej spektakularnych, a zarazem intymnych ceremonii ostatnich lat. Taylor Swift i Travis Kelce powiedzieli sobie "tak" 3 lipca w Nowym Jorku, a ich wesele w Madison Square Garden przyciągnęło tysiąc gości - od najbliższych przyjaciół po największe gwiazdy kina, muzyki i sportu. Niektórzy uczestnicy "ślubu roku" już zdążyli zdać relację z przebiegu ceremonii. Jakie szczegóły ujawnili? Sprawdź razem z nami.
Kluczowe zagadnienia:
  • Ślub Taylor Swift i Travisa Kelcego odbył się 3 lipca w Nowym Jorku.
  • Wesele miało miejsce w Madison Square Garden i zgromadziło ok. 1000 gości.
  • Dekoracje utrzymano w brzoskwiniowo-białych tonach, a przysięgi były samodzielnie przez parę młodą napisane i odczytane.
  • Wśród gości pojawili się m.in. Steven Spielberg, Lynette Howell Taylor, Eric Stonestreet i Joanna Jordan.
  • Według relacji uczestników ceremonii atmosfera była "intymna, emocjonalna i pełna miłości".

Dalsza część tekstu poniżej.

DD_20240803_Taylor_REP_napisy
Na czym polega fenomen Taylor Swift? (napisy)
Źródło: Dzień Dobry TVN

Kulisy wesela Taylor Swift i Travisa Kelcego - jak przebiegała uroczystość?

Nowojorski Madison Square Garden, zwykle wypełniony dźwiękami koncertów i sportowych emocji, tym razem zamienił się w scenerię ślubną, jakiej nikt wcześniej nie widział. Taylor Swift i Travis Kelce zorganizowali ceremonię, o której plotkowano od miesięcy, ale której szczegóły udało się utrzymać w tajemnicy niemal do samego końca.

Według relacji Adama Arona, dyrektora generalnego AMC, który w dniu uroczystości opublikował (a później usunął) szczegółowy wpis na platformie X, "wszystko - podłogi, ściany, sufity - było udekorowane brzoskwiniowo-białą tkaniną, a na wystawie znajdowały się duże, powiększone zdjęcia Taylor i Travisa w każdym wieku, rok po roku, od narodzin do późnej młodości".

Aron dodał też, że atmosfera była pełna ciepła i symbolizmu - gości przywitał ogród stworzony w środku hali, wypełniony zielenią, kwiatami i sztucznymi drzewkami. - Przysięgi były długie, zabawne, osobiste, urocze, emocjonalne, niekonwencjonalne i wzruszające - ocenił dyrektor AMC.

Oprawa zapierała dech w piersiach, a emocje wśród gości i nowożeńców sięgały zenitu. Ciotka panny młodej, Robin Gentry, zaczepiona przez reportera LBC News, gdy opuszczała Madison Square Garden, zdradziła: "Płakali, śmiali się, tańczyli, przytulali się i całowali".

Z kolei prowadzący program "Good Morning America" ujawnili, że mimo rozmachu wydarzenia, podczas ceremonii udało się zachować wyjątkową kameralność.

- Było tak intymnie, jak to tylko możliwe, biorąc pod uwagę, że to był Madison Square Garden - stwierdził George Stephanopoulos.

- Wśród gości byli sąsiedzi, przyjaciele z liceum. To było jak każde wesele, na które się idzie - dodała Robin Roberts.

- To było ich wymarzone wesele i naprawdę było niesamowite - skomentował Michael Strahan.

Roberts zdradziła również, że Taylor i Travis "napisali własne przysięgi", a Stephanopoulos doprecyzował, że zostały odczytane z małych książeczek.

Gwiazdy relacjonują wieczór w Madison Square Garden

Ślub Taylor Swift i Travisa Kelcego stał się medialnym wydarzeniem numer jeden. Internetowe wpisy oraz fotorelacje gości uchyliły rąbka tajemnicy i odsłoniły kulisy tej nocy.

- Byłam świadkiem, jak moja ulubiona piosenkarka zakochuje się i wychodzi za mąż. Gratulacje z okazji najpiękniejszego ślubu. Wciąż płaczę i tańczę - napisała na Instagramie Kelsea Ballerini.

Reżyser teledysków, Joseph Kahn, który również był obecny w Madison Square Garden, także podzielił się w sieci wrażeniami z uroczystości.

- Ślub był o wiele zabawniejszy i bardziej emocjonalny, niż się spodziewałem, a mimo że był wielki, to jednocześnie bardzo intymny. I tak, dosłownie wszyscy tam byli - zaznaczył.

- Z okazji naszej rocznicy mieliśmy zaszczyt być świadkami ślubu dwojga ludzi, którzy są dosłownie dla siebie stworzeni. Cóż za wyjątkowa noc, celebrująca miłość w jej najszczerszej i najczystszej postaci - stwierdziła prezydentka Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej, Lynette Howell Taylor.

- Miłość unosiła się w powietrzu, miasto było magiczne, a każdy szczegół po prostu niezapomniany! - dodała Joanna Jordan.

Swoje emocje wyraził także aktor Eric Stonestreet, który napisał: "Chyba mogę już to powiedzieć. Wczoraj wieczorem byliśmy na weselu w Nowym Jorku. Dwie naprawdę wyjątkowe osoby odnalazły siebie. Co za radość móc to świętować".

Zobacz także:

Źródło: People.com
Autorka/Autor: Berenika Olesińska