Dalsza część tekstu pod wideo:
Nie żyje Janusz Michałowski
Janusz Michałowski zmarł 11 czerwca. Był cenionym aktorem filmowym, teatralnym i telewizyjnym. Wystąpił w kultowych produkcjach takich jak: "Vabank", "Lawa" czy "Seksmisja".
Informację o śmierci artysty przekazał m.in. reżyser Wojciech Ziemilski.
- Wuj Janusz był introwertykiem, nie przepadał za publicznymi sytuacjami, imprezami. Wolał siedzieć w domu i dłubać przy swoich lampach naftowych - miał z dużym prawdopodobieństwem najwspanialszą kolekcję w Polsce - wspominał we wpisie opublikowanym na Facebooku.
Szczegóły pogrzebu Janusza Michałowskiego
W środę 17 czerwca bliscy Janusza Michałowskiego poinformowali o szczegółach pogrzebu.
Ostatnie pożegnanie obędzie się w poniedziałek 22 czerwca. Po mszy świętej, która rozpocznie się o godz. 10:00 w kościele Środowisk Twórczych naprzeciw Teatru Narodowego, żałobnicy udadzą się na Powązki. Wojskowe. Artysta spocznie w Alei Zasłużonych.
W nekrologu pojawiły się także poruszające wspomnienia o artyście.
- Był nadzwyczaj czułym mężem, dobrym, skromnym, wrażliwym i mądrym człowiekiem, pełnym łagodności i życzliwości. Odnosił się do każdego z szacunkiem i serdecznością. Kreował wielkie role, wspaniale mówił wiersze, z pasją mówił o teatrze, miał dar przywracania piękna starym przedmiotom. Stałeś się nam bardzo bliski, Januszu. Rodzina Ziemilskich - czytamy.
Zobacz także:
- 39-latka okradała nagrobki. Policja: "Nie oszczędziła nawet grobu dziecka"
- Wandale zdewastowali cmentarz. "Przynajmniej 200 pomników uszkodzonych"
- Cmentarzysko niemowląt ujawnia szokującą prawdę o ośrodku pomocy. Odnaleziono 11 ciał