Phil Collins nadal walczy o powrót do zdrowia. "Miałem pięć operacji"

Phil Collins na scenie
Phil Collins zdradził, jaki jest jego stan zdrowia. Czy wróci na scenę?
Źródło zdj. gł.: Roberto Ricciuti/Contributor/GettyImages
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Phil Collins od kilku lat zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi, które zmusiły go do wycofania się z koncertowania. Niedawno legendarny muzyk gościł w BBC Breakfast, gdzie zdradził szczegóły dotyczące swojego stanu. Opowiedział między innymi o operacjach, rehabilitacji i o tym, czy widzi jeszcze dla siebie szansę na powrót na scenę.
Artykuł w skrócie:
  • Phil Collins od 2022 roku nie występuje publicznie z powodu choroby.
  • Artysta niedawno gościł w programie BBC Breakfast, gdzie opowiedział o tym, jaki jest obecnie jego stan zdrowia.
  • Zdradził też, czy jest szansa na to, by wrócił na scenę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Klatka kluczowa-265662
Muzyczne tłumaczenie, które podbiło internet - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Jaki jest obecnie stan zdrowia Phila Collinsa?

Phil Collins jest jedną z najbardziej ikonicznych gwiazd rocka w Wielkiej Brytanii. Był frontmanem kultowego zespołu Genesis, opublikował też wiele solowych krążków. Od 2022 roku artysta nie występuje jednak publicznie z powodu choroby. Niedawno gościł w programie BBC Breakfast, gdzie opowiedział o tym, jaki jest obecnie jego stan zdrowia.

- Jestem teraz zdrowszy niż od dłuższego czasu. Ostatnie 18 miesięcy było w porządku. Wcześniej nie było najlepiej. Wszystkie problemy zdrowotne dopadły mnie jednocześnie. Wszystko, co mogło pójść źle, poszło źle, ale teraz wszystko jest już dobrze. Miałem problemy z kolanem, które ciągnęły się przez dłuższy czas, ale mimo tego grałem i koncertowałem - mówił.

- Ostatecznie musiałem przejść operację kolana i miałem ją aż pięć razy, ponieważ albo dochodziło do infekcji, albo coś się psuło - dodał.

Czy Phil Collins wróci na scenę?

W wywiadzie dla BBC Breakfast Phil Collins odniósł się również do swojego nadchodzącego wprowadzenia do Rock and Roll Hall of Fame. Będzie to już drugie takie wyróżnienie dla muzyka - wcześniej do galerii sław trafił zespół Genesis w 2010 roku.

- Zapytali mnie, czy wystąpię, ale odmówiłem, bo trzeba być w odpowiedniej formie, żeby zrobić coś takiego. Nie można po prostu wyjść na scenę - trzeba ćwiczyć, a jeśli przez dłuższy czas się nie śpiewało, głos nie będzie w dobrej kondycji. To nie byłoby dobre, więc wolę tego nie robić - wyjaśnił muzyk.

Mimo to artysta dał do zrozumienia, że ma nadzieję jeszcze kiedyś wystąpić. Przyznał, że nadal ma wiele "pomysłów na teksty" do nowej muzyki i rzeczy, "w które chciałby się zaangażować". Jednakże prawdopodobnie nie wróci już do grania na perkusji. Ta czynność mocno odbiła się na jego organizmie, zatem musiał z niej całkowicie zrezygnować.

- Wciąż jeszcze próbuję się z tym pogodzić… Całe życie grałem na perkusji. Nagle nie móc tego robić to szok - powiedział Brytyjczyk w dokumencie "Phil Collins: Drummer First" - Gra na perkusji odcisnęła piętno na moich rękach i nogach - dodał.

- Jeśli któregoś dnia obudzę się i będę w stanie utrzymać pałeczki perkusyjne, spróbuję jeszcze raz. Ale mam wrażenie, że wykorzystałem już wszystkie swoje siły - podsumował.

Zobacz także:

Źródło: hellomagazine.com
Autorka/Autor: Regina Łukasiewicz