Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.
Marcin Sawicki nie wyspał się przez kota
Poranek w Dzień Dobry TVN zapowiadał się dla Marcina Sawickiego wyjątkowo wymagająco. Dziennikarz, który prowadzi program razem z Sandrą Hajduk, jeszcze przed wejściem na antenę uprzedził widzów, że tego dnia mogą pojawić się wpadki.
- To będzie telewizja na żywo, niestety, albo dla państwa na szczęście, no bo zawsze jak się ogląda jakąś wpadkę w telewizji, to się człowiek cieszy, nie? Co oni tam głupiego powiedzieli - rozpoczął.
Jaki miałby być powód tych wpadek? Otóż dziennikarz ma za sobą nieprzespaną noc, a winny temu jest jego kot.
- Spał na mnie przez całą noc, czyli się nie wyspałem, bo jak kot na kimś śpi, to nawet nie wolno wyjść na siku, nawet na chwilę, tylko trzeba leżeć i po prostu trzeba trzymać kciuki, żeby nie zszedł, bo to jest nagroda i uznanie. To jest tak, jakby człowiek dostał coś cennego - wyjaśnił.
Niewyspanie szybko dało o sobie znać.
- Jak stanąłem dziś w robocie przed ekspresem i starałem się sobie zrobić kawę, to nie nacisnąłem guzika, nie włączyłem kapsułki, stałem tak dwie minuty i się dziwiłem, czemu kawa nie leci. I wtedy zdałem sobie sprawę, że mózg dzisiaj nie działa - dodał.
Sandra Hajduk-Popińska podminowana przed programem
Marcin Sawicki zwrócił uwagę także na to, że jego współprowadząca - Sandra Hajduk-Popińska we wtorkowy poranek pojawiła się w pracy wyraźnie podminowana. Dziennikarz postanowił więc znaleźć przyczynę jej humoru.
- Moim zdaniem ona jest podminowana, bo pewnie wczoraj mecz oglądała - zasugerował.
Sandra szybko wyjaśniła jednak, że rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. Okazało się, że… nie dotrwała nawet do końca spotkania.
- Zasnęłam na meczu, przepraszam. Jaki jest wynik? - rzuciła żartobliwie.
Wszystko wskazuje na to, że widzowie Dzień Dobry TVN mogą dziś liczyć na sporo spontanicznych i zabawnych momentów.
Zobacz także:
- Gdzie Damian Michałowski spędzał wakacje w dzieciństwie? "Jak ja szalałem w amfiteatrze"
- Tak wyglądały wakacje Sandry Hajduk-Popińskiej. "Wszystko, co było mi potrzebne, było tutaj"
- Dorota Wellman zaskoczyła widzów. Pierwszy raz na antenie w nowej fryzurze. "Piękna blondi"