Marcin Sawicki zapowiedział wpadki w Dzień Dobry TVN. Wszystko przez kota

Marcin Sawicki zapowiedział wpadki w Dzień Dobry TVN. "Mózg dzisiaj nie działa"
Marcin Sawicki zapowiedział wpadki w Dzień Dobry TVN. "Mózg dzisiaj nie działa"
Źródło zdj. gł.: Robert Gołaszewski/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Marcin Sawicki podzielił się z fanami swoim przeczuciem na temat dzisiejszego wydania Dzień Dobry TVN, które prowadzi wraz z Sandrą Hajduk-Popińską. Jego zdaniem może być ono pełne wpadek. Dlaczego?

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.

Klatka kluczowa-710221
Marcin Sawicki nowym prowadzącym
Źródło: Dzień Dobry TVN

Marcin Sawicki nie wyspał się przez kota

Poranek w Dzień Dobry TVN zapowiadał się dla Marcina Sawickiego wyjątkowo wymagająco. Dziennikarz, który prowadzi program razem z Sandrą Hajduk, jeszcze przed wejściem na antenę uprzedził widzów, że tego dnia mogą pojawić się wpadki.

- To będzie telewizja na żywo, niestety, albo dla państwa na szczęście, no bo zawsze jak się ogląda jakąś wpadkę w telewizji, to się człowiek cieszy, nie? Co oni tam głupiego powiedzieli - rozpoczął.

Jaki miałby być powód tych wpadek? Otóż dziennikarz ma za sobą nieprzespaną noc, a winny temu jest jego kot.

- Spał na mnie przez całą noc, czyli się nie wyspałem, bo jak kot na kimś śpi, to nawet nie wolno wyjść na siku, nawet na chwilę, tylko trzeba leżeć i po prostu trzeba trzymać kciuki, żeby nie zszedł, bo to jest nagroda i uznanie. To jest tak, jakby człowiek dostał coś cennego - wyjaśnił.

Niewyspanie szybko dało o sobie znać.

- Jak stanąłem dziś w robocie przed ekspresem i starałem się sobie zrobić kawę, to nie nacisnąłem guzika, nie włączyłem kapsułki, stałem tak dwie minuty i się dziwiłem, czemu kawa nie leci. I wtedy zdałem sobie sprawę, że mózg dzisiaj nie działa - dodał.

Sandra Hajduk-Popińska podminowana przed programem

Marcin Sawicki zwrócił uwagę także na to, że jego współprowadząca - Sandra Hajduk-Popińska we wtorkowy poranek pojawiła się w pracy wyraźnie podminowana. Dziennikarz postanowił więc znaleźć przyczynę jej humoru.

- Moim zdaniem ona jest podminowana, bo pewnie wczoraj mecz oglądała - zasugerował.

Sandra szybko wyjaśniła jednak, że rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. Okazało się, że… nie dotrwała nawet do końca spotkania.

- Zasnęłam na meczu, przepraszam. Jaki jest wynik? - rzuciła żartobliwie.

Wszystko wskazuje na to, że widzowie Dzień Dobry TVN mogą dziś liczyć na sporo spontanicznych i zabawnych momentów.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Nastazja Bloch