Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.
Iga Świątek przed US Open 2026
W lipcu Iga Świątek zakończyła Wimbledon już w trzeciej rundzie, teraz koncentruje się na przygotowaniach do kolejnych wyzwań. Ostatnie tygodnie spędziła w Europie, intensywnie trenując przed rozpoczęciem amerykańskiej części sezonu na kortach twardych.
Pierwszym przystankiem będzie turniej w Toronto, który otworzy ważny etap tegorocznych zmagań. Następnie Raszynianka przeniesie się do Stanów Zjednoczonych, gdzie czekają ją kolejne turnieje. Kulminacją będzie wielkoszlemowy US Open rozgrywany w Nowym Jorku.
Zanim jednak polska tenisistka wróci do rywalizacji o punkty rankingowe, znalazła chwilę na spełnienie jednego ze swoich największych marzeń, związanego ze światem muzyki.
Iga Świątek na koncercie Ariany Grande
Przed rozpoczęciem kolejnych tenisowych wyzwań była liderka rankingu WTA postanowiła zrobić sobie krótką przerwę i wybrała się do stanu Massachusetts. Celem podróży był koncert jednej z najpopularniejszych amerykańskich artystek.
Kadrami z wyjazdu podzieliła się z fanami w mediach społecznościowych.
- Krótki przystanek w Bostonie, żeby zobaczyć Arianę Grande na żywo! I po raz pierwszy odkryć to miasto... Wow, jakie niesamowite miejsce! Na pewno tu wrócę - napisała zachwycona Iga Świątek, którą czeka teraz przelot do Kanady.
Wpis szybko spotkał się z dużym odzewem fanów. Pod postem tenisistki pojawiło się mnóstwo komentarzy, w których internauci dzielili się swoim zachwytem nad jej wyjazdem, koncertowym wyborem i chwilą odpoczynku poza sportowymi obowiązkami.
- "Wspaniale", "Boston Cię wita", "Ciesz się wakacjami Iga! Odpocznij i miej czas dla siebie, aby naładować się i wrócić silniejsza niż kiedykolwiek", "Zasługujesz na to wszystko... przyszłość wygląda jasno" - czytamy.
Zobacz także:
- Pola Wiśniewska wyprowadziła się z domu, w którym mieszkała z Michałem. "W końcu da się oddychać"
- Babcia Ariany Grande to rekordzistka. 98-latka najstarszą artystką na liście "Billboard"
- Kelly Osbourne rozstała się z narzeczonym? "Teraz skupia się na sobie"