Początki kariery radiowej Ewy Drzyzgi
Powrót do początków kariery wywołał u Ewy Drzyzgi wiele emocji. - Tęsknię za totalną energią, za tym, że w ogóle mi nie przeszkadzało to, że nie śpię, że pracuję 36 dyżurów w 31 dni. Za wyjazdami po całej Polsce. Dużo tego było, taka młodzieńcza energia budowniczych, którym się chce, którzy tworzą fenomenalną społeczność słuchaczy. Ja naprawdę czułam, że nie tylko my jesteśmy rodziną jako ekipa, która robi radio, ale nasi słuchacze po prostu - powiedziała Ewa Drzyzga.
Ewa Drzyzga wspomina pracę w radiu
Wieloletnia obecność w radiu pozwoliła Ewie Drzyzdze poznać różne obszary pracy dziennikarskiej. Jak podkreśliła, wykonywanie wielu różnych obowiązków było doświadczeniem, które nauczyło ją profesjonalizmu i pozwoliło rozwijać warsztat. - Całe radio było jedną wielką lekcją warsztatu, pokory, empatii. Bez dwóch zdań. Ja w radiu robiłam wszystko. Odbierałam telefony, pisałam informacje, byłam reporterem, montowałam, rozkładałam wóz transmisyjny, byłam dyrektorem informacji, prowadziłam muzykę na życzenie. Było tego dużo, więc mogliśmy spróbować wielu dziedzin dziennikarstwa - mówiła prowadząca Dzień Dobry TVN.
Zobacz także:
- "Kocham cię". Wzruszająca niespodzianka dla Ewy Drzyzgi. Dziennikarka zalała się łzami
- Ewa Drzyzga wspomina wakacje z dzieciństwa. "Wyciągałam jej z pyska skarpetki"
- "Też kiedyś myślałam, że jestem niezatapialna". Ewa Drzyzga o pracy w telewizji