Olimpijska rodzina kajakarzy
Rodzina Polaczyków ze Szczawnicy kajakarstwo ma we krwi. Prawie wszyscy członkowie zdobyli medale Mistrzostw Świata i Europy. Wszystko zaczęło się od taty, który codziennie zabierał ich nad Dunajec i stawiał z nimi pierwsze kajakarskie kroki.
- Zaczynałem kajaki z nimi dla samych kajaków, uprawiania sportu. Przez wakacje całe nie schodziliśmy z wody - powiedział Krzysztof Polaczyk w Dzień Dobry Wakacje. - To było po sześć, po osiem, po dziesięć godzin takiego czystego pływania - tłumaczył Grzegorz Polaczyk. - Miałem sześć lat, jak zacząłem pływać. Bardzo dobrze pamiętam takie historyki, jak tata nas zabrał na przełom Dunajca - dodał Mateusz Polaczyk.
Rodzina, którą łączy wspólna pasja
Krzysztof samodzielnie tworzył dla synów sprzęt - wszystkiego nauczył się samodzielnie. To właśnie na kajakach, które zrobił ojciec, synowie odnosili największe sukcesy.
Grzegorz to olimpijczyk z Aten z 2004 roku, a Mateusz to aż pięciokrotny medalista w slalomie kajakowym i uczestnik Igrzysk z 2012 roku. Obecnie walczy o tytuł podczas tegorocznych mistrzostw w Stanach Zjednoczonych.
- Kajakarstwo górskie to przede wszystkim walka z czasem. Mamy wyznaczoną trasę, sześć albo osiem bramek podjazdowych i do tego bramki, które pokonujemy z głównym nurtem. Wywrotki najczęściej zdarzają nam się, jeśli startujemy albo trenujemy na nowych obiektach. Wtedy, kiedy nie znamy wody, no to niestety ona robi z nami, co chce. Trzeba być przygotowanym, że można się kilka razy wywrócić, ale to jest stały element - zaznaczył Mateusz w Dzień Dobry Wakacje.
- Kajaki to w ogóle już taki rodzinny bakcyl. Teraz następcami znów są wnuki, którzy już bardzo dobrze pływają i wnukom kajaki muszę robić - dodał Krzysztof Polaczyk.
Więcej dowiesz się w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Od dzieciństwa w trudnej dzielnicy do ringu MMA. Nieznane oblicze Damiana Janikowskiego
- Anastazja Kuś najmłodszą polską olimpijką od niemal 100 lat. "W moje marzenia nie wszyscy wierzyli"
- Igrzyska Olimpijskie w Paryżu. Zawodniczka będzie musiała zwrócić meda