Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
- Stefania Szantyr-Powolna zmarła 1 kwietnia 2026 r.
- Od początku II wojny światowej angażowała się w działalność Polskiego Państwa Podziemnego.
- O śmierci lekarki i uczestniczki Operacji "Ostra Brama" poinformował we wtorek Instytut Pamięci Narodowej.
Nie żyje Stefania Szantyr-Powolna
Stefania Szantyr-Powolna miała 101 lat (urodziła się 30 lipca 1924 r.). Po ojcu pochodziła z hrabiowskiej rodziny mieszkającej w Wilnie. Od początku II wojny światowej zaangażowała się w działalność Polskiego Państwa Podziemnego. Najpierw za namową starszego kolegi z harcerstwa wstąpiła do oddziału konspiracyjnego, który następnie został włączony w skład Związku Walki Zbrojnej. Na tajnych kompletach zdała maturę i ukończyła kurs, po którym została łączniczką i sanitariuszką. W lipcu 1944 r. – gdy Armia Czerwona wypierała Niemców z Wilna - wzięła udział w zaplanowanej przez dowództwo AK operacji "Ostra Brama". Podzieliła los wielu innych uczestników polskiej konspiracji, którzy byli represjonowani na terenach zajętych przez Armię Czerwoną. Ją samą funkcjonariusze NKWD aresztowali 7 grudnia 1944 r. Jak wspominała, jej pierwsze przesłuchanie trwało trzydzieści kilka godzin. Była bita (śledczy złamał jej nos) i w oczekiwaniu na proces przetrzymywana w ciasnej celi razem z ok. 20 innymi kobietami.
Stefania Szantyr-Powolna przez dziesięć lat pracowała w obozach
Pod koniec marca 1945 t. Trybunał Wojskowy ZSRR skazał ją na 10 lat ciężkich prac w obozach. Została wywieziona najpierw do łagru niedaleko Uchty w autonomicznej republice Komi. W warunkach surowej rosyjskiej północy pracowała m.in. przy wyrębie lasów. Stamtąd wywieziono ją do osławionego z powodu dużej śmiertelności wśród więźniów obozu o zaostrzonym rygorze w Workucie. Pracowała tam przy budowie linii kolejowej. Pod koniec 1954 r., gdy w związku ze śmiercią Stalina terror stopniowo słabł, wypuszczono ją na wolność. Na powrót do Polski zezwolono jej dopiero w czerwcu 1955 r. Zamieszkała w Gdańsku, gdzie skończyła studia medyczne, zrobiła doktorat i do emerytury pracowała jako adiunkt w Centralnym Ośrodku Badawczym Kolejowej Służby Zdrowia. Na podstawie jej przeżyć Witold Pelczarski i Jarosław Krychowiak nakręcili film dokumentalny pt. "Koszmary", zaś Anna Herbich napisała książkę pt. "Dziewczyny z Syberii".
Zobacz także:
- Wstrząsająca historia byłego więźnia Auschwitz. "Stosowano straszną torturę"
- Ciocia Stasia - bohaterska położna z Auschwitz. Reżyserka: "Dla mnie było to niewyobrażalne, nie do przejścia"
- Marian Turski we wspomnieniach przyjaciół. "Mówił w imieniu tych, którym wojna i śmierć odebrała głos"
Autorka/Autor: Aleksandra Kokot
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Getty Images/Natnan Srisuwan