Córki byłego księcia Andrzeja nie pojawią się na Royal Ascot. To "część szerszego planu"

Księżniczki Eugenia i Beatrycze
Księżniczki Eugenia i Beatrycze odsunięte od wyścigów w Ascot
Źródło: Chris Jackson / Staff/GettyImages
Księżniczki Beatrycze i Eugenia nie będą mogły wziąć udziału w najbliższych wyścigach konnych Royal Ascot. Wszystko przez skandal wywołany przez ich ojca Andrzeja Mounbattena-Windsora, który utrzymywał bliskie relacje z przestępcą seksualnym Jeffereyem Epsteinem. Co wiadomo na temat tej sprawy?

Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.

DD_20230519_Senkara_REP
Meghan Markle i książę Harry świętują 5. rocznicę ślubu
Źródło: Dzień Dobry TVN

Royal Ascot bez księżniczek Eugenii i Beatrycze

Andrzej Mountbatten-Windsor nie znika z nagłówków brytyjskich mediów od czasu ujawnienia szczegółów korespondencji Jeffreya Epsteina. W dokumentach odnaleziono ich wspólne maile oraz zdjęcia. Zaniepokojony skandalem pałac Buckingham postanowił zadbać o wizerunek całej rodziny królewskiej. Działania byłego księcia Andrzeja wpłynęły bezpośrednio na jego córki - księżniczki Beatrycze i Eugenię, które od dłuższego czasu unikają publicznych wystąpień.

Jak przekazała gazeta "The Mail on Sunday", wnuczki królowej Elżbiety II w tym roku nie pojawią się na wyścigach konnych Royal Ascot. Skandal sprawił, iż kobiety nie będą mogły towarzyszyć reszcie rodziny w tym prestiżowym wydarzeniu w ich loży ani nie będą uczestniczyły w Królewskim Orszaku, który tradycyjnie przejeżdża podczas wydarzenia.

Według brytyjskich mediów, brak obecności księżniczek w Ascot jest częścią szerszego planu odsunięcia ich od najbliższych wydarzeń publicznych. Sytuację najbardziej ma przeżywać Beatrycze, która według Daily Mail "jest kompletnie zbita z tropu takim obrotem spraw".

Skandal wokół byłego księcia Andrzeja

Kontrowersje oraz plotki wokół dziś już byłego księcia Andrzeja narastały latami. Ostatecznie syn Elżbiety II utracił swoje królewskie tytuły 30 października 2025 roku, gdy Pałac Buckingham ogłosił wszczęcie formalnego procesu. Wówczas wydano oświadczenie, w którym wyjaśniono okoliczności tej decyzji. Zaznaczono w nim, że choć Andrzej ciągle zaprzecza oskarżeniom o nadużycia seksualne, działania Pałacu są "konieczne" dla utrzymania integralności monarchii i aby chronić ofiary wszelkich form nadużyć.

Przypomnijmy, że główną przyczyną kłopotów byłego księcia była zażyła znajomość z przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem oraz zarzuty wysuwane przez Virginię Giuffre, która oskarżała Andrzeja o wykorzystanie, gdy była nieletnia. Kobieta przyjęła ugodę zaproponowaną przez przedstawicieli byłego księcia. Zmarła na skutek samobójstwa w kwietniu ubiegłego roku.

Zobacz także: