Finał NBA zamiast urodzin króla. Samotny książę Harry pod lupą internatów: "Nie wygląda na szczęśliwego"
Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo:
- Książę Harry uczestniczył w piątym meczu finału NBA w San Antonio.
- Synowi króla Karola III towarzyszył weteran wojenny JP Lane, który w 2027 roku ma wziąć udział w Invictus Games.
- Wizyta Harry'ego na meczu koszykówki zbiegła się w czasie z paradą Trooping the Colour, w której uczestniczyli pozostali członkowie brytyjskiej rodziny królewskiej.
Książę Harry nie pojawił się na urodzinach króla Karola III
Książę Harry został zauważony podczas piątego meczu finału NBA rozgrywanego 13 czerwca w Frost Bank Center w San Antonio. 41-latkowi towarzyszył JP Lane - amerykański weteran wojenny, który od lat angażuje się w sportowe inicjatywy poświęcone rannym i poszkodowanym żołnierzom. W 2027 roku mężczyzna ma wystartować w Invictus Games - zawodach organizowanych przez księcia Harry'ego w Wielkiej Brytanii. Sam syn króla Karola wielokrotnie podkreślał, że to właśnie historia JP Lane'a była jedną z inspiracji do stworzenia międzynarodowych rozgrywek przeznaczonych dla żołnierzy i weteranów z całego świata.
Obecność księcia Harry'ego w Teksasie przypadła na ten sam dzień, w którym w Londynie odbywała się coroczna parada Trooping the Colour, organizowana z okazji urodzin króla Karola III. W uroczystościach uczestniczyli między innymi królowa Camilla, książę William, księżna Kate oraz ich dzieci: książę George, księżniczka Charlotte i książę Louis.
Zdjęcie przedstawiające Harry'ego na meczu koszykówki doczekało się wielu komentarzy. Internauci zwracali w nich uwagę na samotność, którą ich zdaniem miał odczuwać członek brytyjskiej rodziny królewskiej.
- "Jest taki smutny", "Wygląda na zagubionego", "To zdjęcie idealnie oddaje obecne życie Harry'ego: odizolowane, pozbawione przyjaciół i samotne", "Na pewno nie wygląda na szczęśliwego", "W końcu ktoś go gdzieś zaprosił", "Biedny chłopak, chce uwagi, kiedy rodzina królewska świętuje coś wyjątkowego jak Trooping the Colour", "To się dzieje, kiedy spalasz wszystkie swoje mosty" - czytamy.
Sportowa pasja księcia Harry'ego
Zamiłowanie księcia Harry'ego do sportu nie jest tajemnicą. Od czasu przeprowadzki do Kalifornii w 2020 roku brat następcy brytyjskiego tronu regularnie pojawia się na najważniejszych imprezach sportowych w Stanach Zjednoczonych. W lutym książę wraz z Meghan Markle oglądał Mecz Gwiazd NBA w Inglewood, a na co dzień jest związany z koszykarskim środowiskiem San Antonio. W 2018 roku współpracował także z legendą koszykówki - Spurs Davidem Robinsonem - podczas wydarzenia organizowanego przez Coach Core na Uniwersytecie w Loughborough.
New York Knicks mistrzami NBA
Podczas sobotniego meczu w San Antonio książę Harry mógł z bliska przyglądać się zwycięstwu drużyny New York Knicks, która pokonała San Antonio Sprus. Knicks zdobyli pierwszy tytuł od 1973 roku oraz trzeci w historii istnienia klubu. Na wydarzeniu nie zabrakło także innych gwiazd, między innymi Thimothee Chalameta, Johna Turturro i Sydney Sweeney.
Zobacz także:
- Księżna Kate planuje zagraniczną podróż. "Z niecierpliwością oczekuje wizyty"
- Kate Middleton i książę William ujawniają imię swojego psa. Fani są zachwyceni
- Ten element stylizacji księżniczki Charlotte nie spodobał się internautom. "Za młoda"