Dawid Woliński o kryteriach oceny początkujących modeli. Wygląd wcale nie jest najważniejszy

Dawid Woliński, Oskar Netkowski
Dawid Woliński o 15. edycji "Top Model"
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Dawid Woliński od pierwszej edycji jest jednym z jurorów programu "Top Model". Projektant przez lata obserwował setki, a nawet tysiące osób marzących o karierze w świecie mody. Przy okazji 15., jubileuszowej edycji show, w rozmowie z reporterem Oskarem Netkowskim opowiedział o tym, co wciąż potrafi go zaskoczyć u nowych uczestników, czego szuka w przyszłych modelach i modelkach oraz jak zmieniała się moda na przestrzeni lat.

Dawid Woliński o 15. edycji "Top Model" i nowych twarzach w modzie

15. edycja "Top Model" to dla Dawida Wolińskiego kolejny etap wieloletniej przygody z programem. Projektant podkreśla, że mimo upływu czasu nadal zajmuje się tym, co robił przed pojawieniem się w telewizji, a jednocześnie rola jurora stała się ważną częścią jego zawodowej drogi. Zapytany o to, kim byłby dziś, gdyby nie program, odpowiedział:

- Trudno powiedzieć, ale myślę, że wytrwałem w swoim zawodzie. Nadal projektuję, nadal jestem projektantem, a przy okazji jurorem show o modzie. I myślę, że trudno jest to powiedzieć, kim bym dzisiaj był, ale to może Wy mi powiedzcie.

Woliński zwrócił również uwagę na to, jak wraz z upływem czasu zmieniają się zarówno jurorzy, jak i sam program. Jego zdaniem doświadczenie wpływa na sposób patrzenia na siebie i otaczającą rzeczywistość.

- Z upływem programu i w ogóle czasu wszyscy zmieniamy się zdecydowanie i nabieramy pewnej takiej patyny, która czyni nas bardziej realnymi. I myślę, że ta realność i bliżej takie połączenie z samym sobą, spojrzenie sobie w twarz również na ekranie telewizora, to jest duże wrażenie - przyznał .

Mimo ogromnego doświadczenia jurorów nowe osoby wciąż mogą zrobić na nich wrażenie. Jak zaznacza projektant, moda potrzebuje świeżości, nowych twarzy i indywidualności. - To byłoby mega niefajne, gdybyśmy już nie potrafili dostrzec piękna w młodych ludziach i znaleźć w nich jakiejś takiej wartości do stworzenia projektu modowego. To byłoby bardzo smutne i ten świat przestałby być kolorowy, a ciągle jest i ciągle jest wesoły, ciągle jest uśmiechnięty, ciągle prężnie działa. Moda kocha nowych ludzi, kocha nowe twarze. Myślę, że tak naprawdę to, że pojawiają się co roku nowi, co roku lepsi, co roku mocniejsi, co roku bardziej wyraziści ludzie w modzie, to jest coś pięknego - opowiadał Woliński.

Dawid Woliński o tym, co liczy się w modelingu. "Charyzma" ważniejsza od wyglądu?

W rozmowie nie zabrakło także pytania o cechy, które mogą sprawić, że uczestnik "Top Model" zainteresuje samego Wolińskiego jako projektanta. Odpowiedź jurora była wyjątkowo krótka i konkretna. Na pytanie, co musi mieć w sobie osoba, którą chciałby zobaczyć na swoim wybiegu, bez zastanowienia odpadł "charyzma".

Dopytany, czy oznacza to, że sam wygląd nie jest najważniejszy, ponownie odparł: "charyzma".

Jak podkreślił, jest to wartość, która może mieć większe znaczenie niż konkretne rozmiary funkcjonujące w świecie mody. Powiedział także, że moda ponownie wraca do korzeni.

- Moda znowu jest ładna, czysta, schludna, elegancka, więc myślę, że to jest takie wielkie koło, które się toczy i co jakiś czas wraca, wraca, wraca. Wraca klasyka, wraca piękno, wraca street style, wraca bardzo dużo tendencji i myślę, że moda jest tak szerokim pojęciem, że tak naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie - podsumował.

Zobacz także:

Reporter: Oskar Netkowski