Januszkowa Góra ze statusem rezerwatu. "Przyroda jest systemem naczyń połączonych"
Nowy rezerwat przyrody w Januszkowej Górze
Prezenterka pogody Ola Kot wraz z kamerą Dzień Dobry TVN na zaproszenie Ministerstwa Klimatu i Środowiska, w ramach cyklu "Bioróżnorodnie połączeni", odwiedziła Januszkową Górę. To wyjątkowy teren Jury Krakowsko-Częstochowskiej, kojarzący się wielu osobom z wapiennymi skałami.
Jak tłumaczył Błażej Zamojski z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie, Januszkowa Góra jest nowym rezerwatem przyrody.
– Powstał niecały miesiąc temu i ma wyjątkowe ostańce skalne, które można powiedzieć, wystają poza okoliczne lasy. Z ostańcami związane są wyjątkowe zbiorowiska roślinne, w tym różne gatunki organizmów – zaznaczył rozmówca Oli Kot.
Aktywność na świeżym powietrzu
Rezerwat ma 20 hektarów – to idealne miejsce na spacery, podczas których możemy podziwiać piękno i różnorodność polskiej przyrody, szczególnie że prowadzi przez niego szlak turystyczny.
Dostępne są też ściany wspinaczkowe, dlatego świetnie odnajdą się tu fani aktywności na świeżym powietrzu. – One zostały wyznaczone przed powstaniem rezerwatu, tak że będzie się można po nich wspinać – powiedział Błażej Zamojski w Dzień Dobry TVN.
Bioróżnorodność i naturalne siedliska
W rezerwacie występuje wiele mikrosiedlisk i są one różnorodne. Dlaczego jest to tak ważne?
- Na formacjach skalnych panują bardzo odmienne warunki, bo np. na górze, gdzie ostańce są odsłonięte, warunki dla roślin są trudne. Jest dużo słońca, suchość i mamy tam gatunki roślin, które nazywamy "sukulentami", przystosowane do małej ilości wody – tłumaczył ekspert.
Po drugiej stronie skały, klimat zmienia się diametralnie. Pojawiają się więc mchy, paprocie – gatunki uwielbiające wilgoć i potrzebujące jej do życia.
- Właśnie dlatego na takim małym obszarze ostańca skalnego można znaleźć różne warunki siedliskowe. Panuje zmienny mikroklimat – stwierdził Błażej Zamojski.
Dlaczego mchy są tak ważne dla środowiska? Okazuje się, że są one naturalną gąbką, która chłonie wilgoć i może ją potem długo "oddawać", a wiele organizmów znajduje w nich schronienie.
Przyroda systemem naczyń połączonych
Co możemy stracić, gdy z krajobrazu znikają nawet bardzo małe mikrosiedliska, takie jak szczeliny skalne czy zacienione fragmenty skał?
- Jeżeli nie byłoby mikrosiedlisk, to nie mielibyśmy tych wszystkich organizmów, które są z nimi związane. Można zadać pytanie: po co nam ta bioróżnorodność? Cała przyroda jest systemem naczyń połączonych. Jeżeli "wyciągniemy jakiś klocek z tej układanki", to coś zacznie nam się rozpadać – zwrócił uwagę rozmówca Oli Kot.
Jak my możemy wspierać mikrosiedliska? Ekspert zaznacza, by dbać o miejsca takie jak odwiedzany przez Dzień Dobry TVN rezerwat przyrody i pozostawiać go w nienaruszonym stanie. – Nie można niszczyć takich formacji skalnych, nie można zrywać roślin i należy poruszać się po wyznaczonych szlakach – podsumował Błażej Zamojski.
Różnorodność biologiczna jest niesamowicie ważna dla człowieka. Od jej stanu zależy funkcjonowanie ekosystemów, które wpływają na nasze zdrowie, jakość życia oraz dostęp do wody i żywności. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przygotowało cykl spotkań z ekspertami "Bioróżnorodnie połączeni", aby nie tylko zwrócić uwagę na różnorodność biologiczną, ale też poszerzać wiedzę o jej znaczeniu w naszym codziennym życiu.
Więcej informacji nt. bioróżnorodności oraz o edukacji ekologicznej i klimatycznej znajdziesz na portalu edukacjaekologiczna.gov.pl