- Edyta Pazura przyznała, że na Maderze usłyszała nieprzyjemne komentarze na swój temat wypowiadane po polsku.
- Zwróciła uwagę, że wiele osób błędnie zakłada, iż za granicą nikt nie rozumie ich ojczystego języka.
- Żona Cezarego Pazury zaapelowała o kulturę i przypomniała, że podobne uwagi mogą wyrządzić komuś dużą krzywdę.
Edyta Pazura o zachowaniu Polaków za granicą
Edyta Pazura od lat chętnie relacjonuje swoje zagraniczne podróże, pokazując obserwatorom najpiękniejsze miejsca, które odwiedza. Tym razem pobyt na portugalskiej Maderze stał się jednak okazją do poruszenia znacznie poważniejszego tematu.
- Chciałabym zwrócić uwagę na zjawisko, które jest nagminne, kiedy jestem za granicą. Pamiętajcie, że będąc w innym państwie, nie jest się zwolnionym z dbania o język i kulturę. Sporo osób myśli, że będąc w obcym miejscu, inni nie rozumieją ich ojczystego języka i tak oto już usłyszałam, że mam brzydką fryzurę, został skomentowany mój koszyk z zakupami oraz chude patyki (czyli pewnie nogi) - napisała Edyta Pazura na swoim Insta Story.
Edyta Pazura o hejcie i przykrych komentarzach
Edyta Pazura podkreśliła, że sama z biegiem lat zdążyła przywyknąć do krytyki i obraźliwych komentarzy. Zaznaczyła jednak, że nie każdy potrafi zachować taki dystans, dlatego warto pamiętać, że nawet pozornie niewinne uwagi mogą sprawić komuś ogromny ból.
- Ja mam grubą skórę, usłyszałam już w swoim życiu wszystko na swój temat, łącznie z groźbami śmierci i wyzwiskami od najgorszych, więc mnie to nie rusza. Pamiętajcie, że można sprawić dużą przykrość takimi uwagami i zranić osobę, która sobie po prostu na to nie zasłużyła i dobrze zna swój ojczysty język, tak jak wy - podsumowała na Insta Story żona Cezarego Pazury.
Zobacz także:
- Cezary Pazura chciał zostać księdzem. Dlaczego zrezygnował? Zaskakujące wyznanie aktora
- Syn Cezarego Pazury skradł serca internautów. "Pojawiła się nowa osoba w świecie show-biznesu"
- Często myśli, co będzie po śmierci starszego męża. Edyta Pazura: "Boję się"