Po zawale serca Antonio Banderas przewartościował swoje życie. "W obliczu śmierci spojrzałem wstecz"
Dalsza część tekstu pod wideo:
Antonio Banderas po zawale sprzedał część majątku
Antonio Banderas w 2017 roku przeszedł zawał serca.
- To było dla mnie naprawdę mocne ostrzeżenie. To zmieniło sposób, w jaki patrzę na życie. W obliczu śmierci spojrzałem wstecz i uświadomiłem sobie, że tak naprawdę jestem aktorem teatralnym - przyznał w najnowszym wywiadzie dla "The Times".
Aktor postanowił wówczas zmienić swój styl życia. Rzucił palenie, sprzedał prywatny odrzutowiec, luksusowe nieruchomości i razem z ukochaną Nicole Kimpel przeprowadził się do Malagi, gdzie się urodził.
Antonio Banderas ma swój teatr
W Hiszpanii Antonio Banderas prowadzi teatr non-profit - Teatro del Soho.
- Pojawiła się okazja kupienia tego miejsca - dawnego kina - które było w fatalnym stanie i pełne azbestu. To było straszne. Więc oczyściłem je i zbudowałem od nowa w jego murach. Dzięki temu pozostaję w kontakcie z moimi korzeniami, moją dzielnicą i ludźmi. Przez lata nie straciłem tej więzi -tłumaczył w wywiadzie dla "The Times".
Choć aktor co roku dokłada do tej działalności około 200 tys. euro, to nie zamierza z niej zrezygnować.
- Nigdy nie byłem tak szczęśliwy, mimo że tracę pieniądze na [teatr -red.], od którego jestem uzależniony - zaznaczył odtwórca.
Dodał, że mieszkańcy żartobliwie nazywają go "José Hollywood", a on sam nie ukrywa satysfakcji z obranej drogi.
Zobacz także:
- Magdalena Cielecka szuka 100 mężczyzn. Ogłosiła casting. "Przez całą dobę będę się z nimi rozstawać"
- Testament Chucka Norrisa. Co się stanie z pokaźnym majątkiem aktora?
- Polscy projektanci, którzy zdobyli serca gwiazd. "Od razu zaiskrzyło"