Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Norwegia. Syn królowej został zaatakowany
Jak podają norweskie media do ataku na syna królowej Mette-Marit doszło w czwartek, 5 listopada, tuż przed północą. Marius Borg Høiby przebywał wtedy w królewskiej posiadłości, gdzie malował i głośno słuchał muzyki. W pewnym momencie usłyszał hałas.
Obcy mężczyzna miał kopnąć drzwi i wedrzeć się do środka, a następnie popchnąć 29-latka. Marius Borg Høiby zdołał jednak wypchnąć agresora z domu i wezwać policję.
Norweska prasa poinformowała, że królewska ochrona zareagowała w ciągu półtorej minuty. W chwili napadu w posiadłości mieli przebywać również król i królowa.
Marius Borg Høiby ma problemy z prawem
Warto przypomnieć, że syn norweskiej królowej ma spore problemy z prawem. W czerwcu sąd uznał, że jest winny dwóch gwałtów, znęcania się nad byłą partnerką, napaści, złamania zakazu zbliżania się oraz udziału w handlu narkotykami. Choć po interwencji prawników karę czteroletniego pozbawienia wolności zmieniono na areszt domowy, to 29-latek i tak może trafić do więzienia.
Rozprawa apelacyjna w jego sprawie zaplanowana jest na luty przyszłego roku.
Zobacz także:
- Gwiazdor serialu "7th Heaven" prosi o pomoc. Może stracić pracę i dach nad głową. "Nie jest dobrze"
- 10 lat temu wydała debiutancki album, teraz szykuje niespodziankę. "W moim życiu nastąpiło dużo zmian"
- Sambor Czarnota z bratem Marcinem i siostrą Dobrochną. Czym rodzice kierowali się przy wyborze imion?