powrót do listy

Czym jest rodzicielstwo bliskości?

Gorące tematy
piątek, 11 października 2013
Rodzicielstwo Foto: Bartosz Krupa / East News | Dzień Dobry TVN
Lekarz William Sears oraz pielęgniarka Martha Sears ukuli termin „rodzicielstwo bliskości”. Czemu wśród niektórych ten model wychowywania budzi kontrowersje, a czasem też radykalny sprzeciw? W studiu Dzień Dobry TVN małżeństwo wyjaśniło, na czym dokładnie polega ich koncepcja wychowywania dzieci, jakie wnioski z niej wyprowadzili, nie tylko z definicji, ale przede wszystkim z praktyki.

Źródło: Dzień Dobry TVN | autor:

26 Komentarzy

Dodaj komentarz do artykułu
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Gość867,

Zapraszam do mojej Kolebki natury na warsztaty naturalnego rodzicielstwa.
Kasia

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0+
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0-
      • Zgłoś naruszenie
      Gość770,

      Pani Jolanta Pieńkowska zawsze ma jakieś Ale.....Dziwna kobieta...ciekawe czy próbowała spać ze swoim synem czy może od razu miał opiekunkę która pełniła jej role....

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0+
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0-
          • Zgłoś naruszenie
          Gość474,

          Czasem myślę, że jej nikt nie przytulał w dzieciństwie, ma ewidentnie jakieś deficyty.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0+
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0-
              • Zgłoś naruszenie
              Gość834,

              Moje dziecko od urodzenia spi w swoim lozeczku ale w ciagu dnia zawsze bylablisko nas, do 1roku zycia praktycznie siedziala non stop na nasych rekach, potem zaczela chodzic ale dalej byla czesto na rekach, uwielbia sie przytulac i bys blisko, wieczorem zawsze jest znami w lozku ale potem spi u siebie

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0+
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0-
                  • Zgłoś naruszenie
                  Gość852,

                  mój synek spi ze mną w łózku od urodzenia(już teraz ma 2 latka). Nigdy w zyciu nie bałam się ze zrobie mu krzywdę przez noc. Miał swoją kołderkę , układałam go nieco wyżej niż moja głowa. Cała rodzina prawie nigdy nie słyszała jego płaczu bo prawie nigdy nie płakał, raczej "wołał" jak był głodny. Pogodny, uśmiechnięty,... rozwiń

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0+
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0-
                      • Zgłoś naruszenie
                      Gość333,

                      Spanie z dziećmi i karmienie piersią czy nawet 'zamotanie w szmate' to nie jest kwintesencja AP.
                      Moje dzieci spaly i sypiaja ze mna, karmiłam piersią, aż zrezygnowały (ok. pierwszych urodzin), ale zdecydowanie nie wpadłam w zachwyt nad pomysłami państwa Sears i nie podzielam fascynacji filozofia wychowania proponowana przez nich

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0+
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0-
                          • Zgłoś naruszenie
                          Gość351,

                          Mój syna ma półtora roku. Jest zawsze uśmiechnięty , dużo mówi. Każdy jak go widzi, mówi:co za pogodne dziecko. Odkąd skończył 3 miesiące śpi sam, w swoim łóżeczku, w swoim pokoju. Poza karmieniem w nocy się nie budzi, nie płacze bez powodu. Proszę nie mówić, że TYLKO dzięki rodzicielstwu bliskości dzieci są szczęśliwe i... rozwiń

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0+
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0-
                              • Zgłoś naruszenie
                              Gość557,
                              • Gość351:
                              • Mój syna ma półtora roku. Jest zawsze uśmiechnięty , dużo mówi. Każdy jak go widzi, mówi:co za pogodne dziecko. Odkąd skończył 3 miesiące śpi sam, w swoim łóżeczku, w swoim pokoju. Poza karmieniem w nocy się nie budzi, nie płacze bez powodu. Proszę nie mówić, że TYLKO dzięki rodzicielstwu bliskości dzieci są szczęśliwe i
                              • rozwiń

                              Dzieci były szczęśliwe i nieszczesliwe jeszcze długo przed tym jak p. Sears założyli wydawnictwo i tak samo bedzie długo po tym, kiedy o Searsach swiat zapomni.
                              Dzieci trzeba wychowywać swoim sercem i rozumem, biorac pod uwage, jakie sa i jacy sa ich rodzice, a nie aktualna modę wychowawczą.

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0+
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0-
                                  • Zgłoś naruszenie
                                  Gość604,

                                  Bardzo pozytywni ludzie :) wychowuje tak swoje maluchy i widzę jak bardzo sa spokojne, pogodne... ale to przecież żadne odkrycie! wystarczy popatrzeć na kultuy pozaeuropejskie, jak w Ameryce S czy Azji, gdzie tak się dzieećmi zajmują od tysięcy lat i nie mają problemu z adhd czy innymi zaburzeniami w rozwoju na taką skalę jak w cywilizowanej,... rozwiń

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0+
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0-
                                      • Zgłoś naruszenie
                                      Gość511,

                                      najpierw lożeczko stalo w naszej sypialni,pożniej coraz częściej dziecko bralismy do naszego ,bo płakało ...pozniej dolozyliśmy do naszych 2 trzeci materac ( nasze lożko to były materace na podlodze ) dziecko mialo swoją pościel ale bylo blisko mamy i zawsze mogło się przytulić.Póżniej jak bylo starsze i przyszedll czas na własne osobne... rozwiń

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0+
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0-
                                          • Zgłoś naruszenie
                                          Gość331,

                                          No no, Marcelek idzie w ślady taty, od najmłodszego w TV

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0+
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0-
                                              • Zgłoś naruszenie
                                              Gość939,

                                              Teraz już nie śpię z moją córką, ale za to w jej łóku nocują nasze zwierzęta, pies i kot :). Cudownie to wygląda, dają jej poczucie bezpieczeństwa.

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  0+
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    0-
                                                  • Zgłoś naruszenie
                                                  Gość988,

                                                  Spałam z dzieckiem do 3 roku życia i nosiłam, najpierw z przodu, potem na plecach, jak matka afrykańska. To wydawało mi się po prostu oczywiste, wystarczy obserwacja natury i zwykła empatia: co jest potrzebne małemu dziecku? własny pokój zawalony pluszakami, czy bliskość i ciepło matki? Pierwsze lata życia dziecka mijają tak szybko,... rozwiń

                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                      0+
                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                        0-
                                                      • Zgłoś naruszenie
                                                      Gość666,

                                                      A ja spalam z moim synem do 7 roku ..dzis ma prawie 17...jest wesoly...lubiany ...do re wyniki w nauce ...tez bylam pozytywnie zfixowana jak ten tato... bo rodzicielztwo to piekna i radosna sprawa...a prosze mi wierzyc z finansowej strony n ie bylo latwo...ciezkie i dzikie lata 90...zresztaz spojrzcie na wszystkie ssaki. To jest najlepesz dowod.

                                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                          0+
                                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                            0-
                                                          • Zgłoś naruszenie
                                                          Gość205,

                                                          Hmmm, słabo poprowadzony wywiad, takie "kuszenie diabła" - spać, ale..., nosić, ale... Oczywiście rozumiem, że prowadząca poruszyła w ten sposób wątpliwości wielu matek, ale mogłaby robić to w inny sposób, mniej prymitywny. Myślę, ze Searsowie nie byli zachwyceni tym wywiadem, bo ciężko dyskutować z kimś, kto zawsze ma jakieś "ale"... rozwiń

                                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                              0+
                                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                0-
                                                              • Zgłoś naruszenie
                                                              Gość324,

                                                              Swietnie ujete podsumowanie tego wywiadu.

                                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                  0+
                                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                    0-
                                                                  • Zgłoś naruszenie
                                                                  Gość801,

                                                                  Dla mnie właśnie zabrakło kontrowersyjnych pytań, takie glaskanie, coby goście za bardzo sie tłumaczyć nie musieli. A kontrowersji jest duzo wiecej i duzo poważniejszych niż spanie, karmienie w nieskończoność itp.
                                                                  Albo prowadzącej nie chciało sie zadać niewygodnych pytan albo nie przygotowała sie albo nie pozwolono jej

                                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                      0+
                                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                        0-
                                                                      • Zgłoś naruszenie
                                                                      Gość228,

                                                                      Ale JAKIE kontrowersje? Co jest złego w naturze? Jeśli ktoś chce sobie utrudniać życie, niech karmi dziecko co 4 godziny z zegarkiem w ręku, nawet jak dziecko płacze, wolna wola (moja znajoma tak właśnie straciła pokarm), ale niech nie mówi, że naturalne podejście jest złe!

                                                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                          0+
                                                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                            0-
                                                                          • Zgłoś naruszenie
                                                                          Gość838,

                                                                          No to rzeczywiście bardzo profesjonalne prowadzić badania na własnych dzieciach i na zasadzie obserwowałem swoich pacjentów i wydaje mi sie, ze sa zdrowsi i szczęśliwi niż reszta ludzi.

                                                                          AP koncentruje sie wokół potrzeb dziecka, w AP nie ma kar i nagród w AP to płacz dziecka decyduje co robią rodzice... czy nie brzmi to znajomo... rozwiń

                                                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                              0+
                                                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                                0-
                                                                              • Zgłoś naruszenie
                                                                              Gość543,

                                                                              AP koncentruje się wokół potrzeb RODZINY, a o tym, co robią rodzice, decydują - uwaga, uwaga - RODZICE :) Polecam poczytać którąś z książek Searsów ewentualnie poguglać "mity AP".

                                                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                                  0+
                                                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                                    0-
                                                                                  • Zgłoś naruszenie
                                                                                  Gość632,
                                                                                  • Gość543:
                                                                                  • AP koncentruje się wokół potrzeb RODZINY, a o tym, co robią rodzice, decydują - uwaga, uwaga - RODZICE :) Polecam poczytać którąś z książek Searsów ewentualnie poguglać "mity AP".
                                                                                  • rozwiń

                                                                                  No właśnie polecam poczytać i to nie tylko ich książkę, ale trochę lub znacznie wiecej. Szczerze to troche przeraża mnie ślepa wiara w ich słowa, normalnie mam wrazenie, ze w Polsce rodzi sie jakas sekta, wierzących w Searsow (a to tylko autorzy poradnikow). Nie wazne jak wiele w tym co mowia jest sprzeczności i tak nikt nie zadaje pytań.
                                                                                  ... rozwiń

                                                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                                      0+
                                                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                                        0-
                                                                                      • Zgłoś naruszenie
                                                                                      Gość544,

                                                                                      Bardzo sympatyczni i emanujący ciepłem ludzie :) Miałam okazję ich poznać na konferencji Bliskości w Warszawie :) żeby wychować potrzebna jest cała wioska...mamy wybór jakimi rodzicami chcemy zostać :) Kocham !!!

                                                                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                                          0+
                                                                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                                            0-
                                                                                          • Zgłoś naruszenie
                                                                                          Gość950,

                                                                                          To prawda , ja mam dwoje dzieci i z każdym spaliśmy razem w jednym łózku .Zawsze myślałam że tak ma być. Dzis są już dorosłe i uwielbiają się przytulać ,okazują dużo uczuć. Moje dzieci bardzo dobrze się uczyły ,nie mieli problemów w nauce i lubiani przez kolegów .Spałam z dziećmi do 4 roku ,cudne ,cudne chwile i zawsze miały... rozwiń

                                                                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                                              0+
                                                                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                                                0-
                                                                                              • Zgłoś naruszenie
                                                                                              Gość553,

                                                                                              jacy polscy psychologowie pani jolu to mówią?

                                                                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                                                  0+
                                                                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                                                    0-
                                                                                                  • Zgłoś naruszenie
                                                                                                  Gość220,

                                                                                                  No jak to jacy? Nadworni - Superniania.

                                                                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                                                      0+
                                                                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                                                        0-
                                                                                                      • Zgłoś naruszenie
                                                                                                      Gość833,

                                                                                                      I podopieczna superniani, psycholog na etacie tvn

                                                                                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                                                          0+
                                                                                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                                                            0-
                                                                                                          • Zgłoś naruszenie
                                                                                                          Pomoc | Zasady forum
                                                                                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                                                                                          Gorące tematy >

                                                                                                          "Kopia zapasowa" Puszczy Białowieskiej

                                                                                                          Największa bitwa w dziejach Białegostoku

                                                                                                          Terroryzm. Czy możemy czuć się bezpieczni?

                                                                                                          Robert Korzeniowski i Anna Dec zbierają kilometry

                                                                                                          tvnpix