powrót do listy

Z dwóch nieszczęść robi jedno szczęście

Gorące tematy
niedziela, 29 stycznia 2017
Barbara Passini od 27 lat pomaga dzieciom Foto: Kamil Piklikiewicz / East News | Dzień Dobry TVN
Barbara Passini: "Jedno nieszczęście to sieroctwo, a drugie nieszczęście to bezpłodność. Jak można z tego zrobić szczęście to jest naprawdę ogromna satysfakcja". Krajowy Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, którym od 27 lat kierowała pani Barbara, nie dostał od Ministerstwo Rodziny zgody na adopcje zagraniczne, a to oznacza jego koniec. O sytuacji ośrodka i dalszych losach jego podopiecznych opowiedzieli w Dzień Dobry TVN Barbara i Paweł Passini.

Krajowym Ośrodek Adopcyjny Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, specjalizuje się w adopcji zagranicznej. Trafiają tam dzieci, dla których nie udało się znaleźć rodziny w Polsce, a wyjazd za granicę jest dla nich jedyną szansą na znalezienie swojego domu.

Z dwóch nieszczęść robi jedno szczęście
Wideo: Dzień Dobry TVN

Źródło: Dzień Dobry TVN | autor:

14 Komentarzy

Dodaj komentarz do artykułu
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Gość945,

Co sie dzieje w tym kraju..dobrze ze mieszkam w Stanach:)

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0+
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0-
      • Zgłoś naruszenie
      Gość586,

      Uważam że sprawa adopcji zagranicznych powinna być uporządkowana. Po pierwsze losy dziecka które wyjechało do innego kraju powinny być monitorowane i sprawdzane.Jest to bardzo ważne w kontekscie handlu ludźmi..,Dzieci które się źle czuja za granicą powinny cum w każdej chwili wrócić.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0+
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0-
          • Zgłoś naruszenie
          Gość842,

          W Polsce też nikt nic nie kontroluje i nie sprawdza...

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0+
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0-
              • Zgłoś naruszenie
              Gość616,

              Po pierwsze dzieci mogą źle lub dobrze czuć się w konkretnej rodzinie, a nie - w Polsce lub zagranicą. Po drugie czy ta zagranica to taki kompletnie inny świat, jak podróż na Marsa? Złe adopcje, "kupowanie" dzieci - to wszystko ma też miejsce w Polsce....

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0+
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0-
                  • Zgłoś naruszenie
                  Gość732,
                  • Gość616:
                  • Po pierwsze dzieci mogą źle lub dobrze czuć się w konkretnej rodzinie, a nie - w Polsce lub zagranicą. Po drugie czy ta zagranica to taki kompletnie inny świat, jak podróż na Marsa? Złe adopcje, "kupowanie" dzieci - to wszystko ma też miejsce w Polsce....
                  • rozwiń

                  Tylko że za granice są adoptowane dzieci na ogół większe,małe znajdują rodziców w Polsce i takie większe już dziecko które się wychowywało w Polsce po wyjeździe do innego kraju może się różnie odnajdywać.W Polsce zawsze ma możliwość się do kogoś zwrócić,są kuratorzy,szkoła za granicą może być różnie jest to jednak zmiana... rozwiń

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0+
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0-
                      • Zgłoś naruszenie
                      Gość641,

                      Pracowałam kiedyś na Sycylii jako niania dzieci, które we wczesnym dzieciństwie zostały adoptowane przez Włochów. Najpierw rzeczywiście spora już dziewczynka, która miała duże kłopoty zdrowotne, ale w moim odczuciu była również upośledzona intelektualnie (choć rodzina włoska nie chciała tego tam widzieć), a potem zdrowy mały chłopiec.... rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0+
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0-
                          • Zgłoś naruszenie
                          Gość473,

                          Oglądałam dokument o tym chłopcu, dorastał w pełnej, kochającej rodzinie, czy to ważne, z jakiego kraju rodzice adoptują takie dzieci, jeśli kieruje nimi miłość?! Kraj adopcyjny nie ma nic do rzeczy, tak w kraju, jak i za granicą mogą trafić lepiej lub gorzej. Powodzenia!

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0+
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0-
                              • Zgłoś naruszenie
                              Gość210,

                              Wspaniala kobieta i straszna decyzja !

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0+
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0-
                                  • Zgłoś naruszenie
                                  Gość521,

                                  Okrucienstwo tych ktorzy teraz sa u wladzy widocznie nie zna granic. Nie mozna im na to pozwolicc. A co z dziecmi? to pytanie jest najwazniejsze i jak znamienne jest to ze zadala je na koniec Barbara Passini, bo to jest dla niej i wielu dobrych ludzi najwazniejsze.

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0+
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0-
                                      • Zgłoś naruszenie
                                      Gość429,

                                      Myślę, że żaden ośrodek nie gwarantuje szczęśliwej adopcji, pamiętam film dokument - Dom na Missisipi o dramatycznej adopcji polskich dzieci. Osobiście kibicuję pani Passini

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0+
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0-
                                          • Zgłoś naruszenie
                                          Gość914,

                                          Wszystko ukartowane, zeby dzeci wysylal za granice kosciol...a wlasciwie NIE wysylal bo jestem przekonana ze jako jedyny osrodek pelniacy taka funkcje, bedzie wszystko blokowal!

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0+
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0-
                                              • Zgłoś naruszenie
                                              Gość573,

                                              też tak pomyślałam

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  0+
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    0-
                                                  • Zgłoś naruszenie
                                                  Gość343,

                                                  Proponuje zwrócić się z prośbą o pomoc do papieża

                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                      0+
                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                        0-
                                                      • Zgłoś naruszenie
                                                      Gość506,

                                                      Co się stanie z tymi dziećmi? Gdzie one trafią? Już teraz brakuje rodzin zastępczych. Nadal ok. 300 dzieci poniżej 10 roku życia przebywa w opiece instytucjonalnej (domy dziecka) zamiast w rodzinnej pieczy zastępczej, chociaż przepisy prawa tego zabraniają. W jaki sposób państwo polskie chce wykreować w Polsce miejsce dla ok. 300 dzieci... rozwiń

                                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                          0+
                                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                            0-
                                                          • Zgłoś naruszenie
                                                          Pomoc | Zasady forum
                                                          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                                          Gorące tematy >

                                                          Robert Korzeniowski i Anna Dec zbierają kilometry

                                                          Przystanek Woodstock. Chajzer sprawdza jak się bawią i skąd te obawy

                                                          Nie mieli domu, ale mieli siebie. Teraz zaczynają od nowa

                                                          Dlaczego młodzi Polacy wyszli na ulice?

                                                          tvnpix