Dlaczego niektórym mężczyznom wysiada "pompka"?

2011-12-27 11:44 następny
Powrót do Wideo cz 17 Nasze archiwum
Styl życia

Jakich przyjaciółek szukają w sieci kobiety?

2011-12-27 11:43
Dlaczego tak trudno znaleźć przyjaciółkę w dzisiejszych czasach? Czy zawarta w wirtualnej rzeczywistości znajomość może być trwała? Czy współczesne kobiety czują się osamotnione? O komentarz poprosiliśmy psycholog Małgorzatę Ohme, Annę Zajdler-Ibisz i Agatę Passent.

Zdjęcie: Bartosz Krupa/ East News


Źródło: Dzień Dobry TVN | Autor: Katarzyna Chrzanowska-Kozioł

Komentarzy

9

Nie zgadzam się z opinią, że szukanie przyjaciółki przez internet niesie za sobą jakieś niebezpieczeństwo. Ja przez Internet znalazłam chłopaka (wcale go nie szukając), obecnie jest moim narzeczonym. Zaczęło się od tego, że 7 lat temu porzuciłam moich znajomych, którzy wydawali mi się być zbyt niedojrzali i nieodpowiedzialni, nudziłam się z nimi. W tym samym czasie zarejestrowałam się na forum. Udzielałam się na nim oraz poznawałam nowych ludzi (m.in. mojego narzeczonego). Nie było w tym ryzyka. Wszystkie rzeczy, które o sobie pisał miały poparcie w rzeczywistości. Na naszym forum niektórzy nawet zauważyli, że coś się między nami zaczyna dziać. Było bardzo miło. Gdy umówiliśmy się na spotkanie w rzeczywistości - nie bałam się, bo znałam tak naprawdę osobę z którą mam się spotkać (miesiąc rozmów na GG, rozmowy telefoniczne).
Rozumiem dziewczyny, które szukają znajomości, przyjaźni przez Internet. Mam wrażenie, że w ostatnich czasach niektórzy ludzie są bardzo zamknięci na nowe znajomości. Niektóre grupy osób mają hermetycznie zamknięte grono przyjaciół i nie chcą poznawać nikogo nowego.
W czasach, kiedy zarejestrowałam się na forum, nie szukałam znajomych ani chłopaka, chciałam zwyczajnie udzielać się na forum, być z ludźmi (choćby w sposób wirtualny). Los jednak sprawił, że się zakochałam. Mój narzeczony jest moim przyjacielem, z nikim innym nie mam tak głębokiej więzi. Mogę z nim iść na kawę, do kina, na zakupy. Nie potrzebna mi jest przyjaciółka, aczkolwiek w pełni rozumiem dziewczyny, które czują się samotnie niekoniecznie w wielkim mieście. Samotność dotyka ludzi w każdym miejscu na świecie.
~Karolina | 2012-01-04
uwagi pani Passent-bardzo cenne. ta pani zawsze właściwie wzbogaca dyskusje, ma bardziej szersze spojrzenie od przeciętnych gości zapraszanych do programu i potrafi poruszyć kwestie, o których inni często nie odważyliby się mówić za co należy się jej wielka pochwała. przeważnie oglądam dyskusje nawet jeśli nie interesuje mnie jakoś szczególnie temat rozmowy jeśli widzę, że ta pani została zaproszona
~pannaanna | 2012-01-01
ja tez wyjezdzajac za granice bylam jakby zmuszona do szukania znajomych przez net, bo mialam zwyczajnei ochote porozmawiac po polsku, poczuc przez chwile ze jestem w Polsce w znanej mi kulturze etc... a za granica nikt nie ma wypisane na czole made in poland to internet wydaje sie najprostrzym sposobem na nawiazanie kontatow z rodakami..wiec tutaj jakby nie widze nic dziwnego i mowienie czy to jest kwestia odwagi czy czegos innego wydaje mi sie troche smieszne, bo zagranica to jest raczejkwestia despercacji i samotnosci czasami wsrod ludzi o totalnie odmiennej kulturze...jednak znalezieni osoby ktora jest nam bliska, ma podobne poglady, zainteresowania, podobnie spedza wolny czas etc jest naprawde trudne..mi sie to jeszcze nie udalo...mowi sie ze polacy za granica ciezo nawiazuja ze soba kontakty, przyjaznie- w sensie ze myu nie chcemy sie trzymac ze soba co jest dla mnIe kompletna bzdura!! z mojego punktu widzenia to wynika z tego, ze mamy do "dyspozycji" ograniczona liczbe polakow ktora dajmy na to mieszka w naszej okolicy i z w tej garstce ludzi jest naprawde ciezko znalesc bratnia dusze, a nawiazywanie kontaktu na sile z kims tylko dlatego ze jest polakiem jest bez sensu, bo ja juz spotkalam osoby ktore np. byly gorliwie wierzace- a ja jestem ateistka, mialy totalnie inny swiatopoglad, inaczej spedzlay wolny czas, ja np. lubie chodzic na koncerty, a oni na dyscoteki, przyklady moznaby wyliczac w nieskoncoznosc takiej niekompatybilnosci.. wiec co my mamy ze soba wspolnego??? dlatego do tej pory nie udalo mi sie zaprzyjaznic z zadnym polakiem...mam nawet sasiadow polakow z ktorymi wymieniamy sie tylko- czesc - i na tym sie konczy nasza rozmowa, bo poprostu nie lacyz nas nic, tak samo jak z wieloma sasiadami w blokowiskach w pl nic nas nie laczy...
~fghj | 2011-12-29


poprzedni Kto jest zazdrosny o Annę Bałon? 2011-12-27 11:42:00
Nasze archiwum
0 materiałów dzisiaj 17 maja, 2012 Imieniny: Weronika, Sławomir, Brunon