powrót do listy

Mizofonia. Dźwięki, które drażnią

Zdrowie
piątek, 12 lutego 2016
Mizofonia - nadwrażliwość na dźwięk Foto: Piotr Bławicki / East News | Dzień Dobry TVN
Mizofonia to nadwrażliwość na dźwięki. Osoba, która na nią cierpi - przy mierzeniu się bodźcami - odczuwa silny stres, bezsilność, panikę, lęk i rezygnację. Do Dzień Dobry TVN zaprosiliśmy otochirurga, dyrektora Światowego Centrum Słuchu prof. Henryka Skarżyńskiego, aby zapytać się o próg nietolerancji dźwięku, który świadczyłby o tego typu zaburzeniu i sposoby leczenia.

Oto historia Natalii Łuczak, która cierpi na mizofonię. Zobaczcie, jak sobie z nią radzi.

Moja przyjaciółka mizofonia
Wideo: Dzień Dobry TVN

Źródło: Dzień Dobry TVN | autor:

11 Komentarzy

Dodaj komentarz do artykułu
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Gość740,

ja nie mogę słuchać tego ,ateriału, za dużo złych dźwięków dla mnie.. Zdarza Wam się płakać z tego powodu? najgorsze jest dla mnie jak ktoś je jabłko...

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0+
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0-
      • Zgłoś naruszenie
      Gość236,

      Zgadzam się w 100% 1. Te dzwięki z tła kuchennego w materiale z profesorem rozpraszają mnie. Nie mogę skupić się na treści, ktora jest dla mnie pomocna i ważna bo od 25 lat zmagam się z tym. Od parunastu lat nie mam telewizora bo tam za dużo irytujących dźwięków chrupania, zwłaszcza w reklamach spożywki.Dla mnie dramat.
      2. Wielokrotnie... rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0+
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0-
          • Zgłoś naruszenie
          Gość634,

          Ja mam podejrzenie, że jest to dziedziczne. Mój tata też miał mizofonię, choć pewnie sam nie wiedział, że taka choroba istnieje.

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0+
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0-
              • Zgłoś naruszenie
              Gość226,

              Mam tę przypadłość od dzieciństwa. Zaczęło się od żle zrobionej sztucznej szczęki mojego Ojca. Całe życie się z tym męczę. Nienawidzę jak ktoś je, mlaska, siorbie, żuje, cmoka po zjedzeniu itd. Ile nienawiści z tego powodu jest we mnie a ile zraziłam do siebie ludzi. Nie chodzę do kina, teatru. każdy szelest na papierku wyzwala... rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0+
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0-
                  • Zgłoś naruszenie
                  Gość951,

                  a mnie drażnią inne dźwięki. Oprócz chrupania i mlaskania(które doprowadzają mnie do szaleństwa) również wszelkiego rodzaju wycie (np. silników, ludzi...), podniesiony głos, krzyki, sapanie i tzw "dziamganie", telewizor w innym pomieszczeniu, dźwięki, inny ton głosu niż "normalny". Na domiar złego zaczęłam pracę w szkole i okazuje... rozwiń

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0+
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0-
                      • Zgłoś naruszenie
                      Gość770,

                      Zazdroszczę osobom, które mogły się podzielić z innymi tym problemem i zostały zrozumiane i uszanowane. Moi rodzice zostali przeze mnie o tym powiadomieni jeszcze jak byłam mała. Zlekceważyli to i zakpili. Napisałam list samobójczy. Nie chciałam się zabić, schowałam go nikomu nie pokazując. Wylałam po prostu emocje na kartkę. Znalazła... rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0+
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0-
                          • Zgłoś naruszenie
                          Gość398,

                          nie macie pojecia jak ta choroba rujnuje życie. Człowiek nie może się na niczym skupić, nic zrobić, o rodzinie, bliskich w ogóle lepiej zapomnieć, w pracy horror. Nic tylko się zabić! A najgorsze ze nie ma na to ani lekarstwa ani drogi uccieczki, oraz to że NIKT nas nie rozumie. Mi wystarczyłoby by kolega który ma notoryczny katar raz... rozwiń

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0+
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0-
                              • Zgłoś naruszenie
                              Gość286,

                              Proszę się tak nie zamartwiać, tak nie można ;)
                              Osobiście próbuję już wielu metod leczenia, wielu terapii... Nie jestem jeszcze zdrowa ale naprawdę można polepszyć swój stan. Ja wiem że kiedyś będę mogła powiedzieć "wiecie, bo kiedyś miałam mizofonie.." i w to wierze :)
                              Jak już mi się uda to dam znać :)

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0+
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0-
                                  • Zgłoś naruszenie
                                  Gość862,

                                  Bardzo się cieszę, że coraz więcej ludzi o tym mówi. Może to zmieni podejście innych. Sama też cierpię na mizofonie. Jest bardo ciężko.

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0+
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0-
                                      • Zgłoś naruszenie
                                      Gość162,

                                      moge jesc z ludzmi, ktorzy potrafia jesc ... nieznosze mlaskania, siorbania, ogolnie brzydkiego sposobu jedzenia, przy ktorym ciary przechodza

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0+
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0-
                                          • Zgłoś naruszenie
                                          Gość326,

                                          Niestety.. Znam ten ból, tym bardziej gdy robią to rodzice czy rodzeństwo.. Jedząc kolację wigilijną w 2015 wyszłam od stołu z płaczem, po czym wróciłam ze słuchawkami i słuchałam muzyki.

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0+
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0-
                                              • Zgłoś naruszenie
                                              Pomoc | Zasady forum
                                              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                              Gorące tematy >

                                              Chincz w starciu z Kubotem

                                              MSZ odradza wyjazdy do Belgii i Wielkiej Brytanii

                                              Kate i William wyróżnili polskie start-upy

                                              Polska idzie w kierunku demokracji azjatyckiej?

                                              tvnpix