Kobiety o niezwykłej sile, czyli wielkie sukcesy Sylwii i Ewy w sportach walki

Sztuki walki są też dla kobiet. Jak się okazuje, coraz więcej pań trenuje dyscypliny sportowe, które jeszcze do niedawna przeznaczone były dla panów. To pokazuje, ile drzemiącej siły mają w sobie kobiety. Czym się kierują, wybierając się na zajęcia sztuk walki? O tym rozmawialiśmy dzisiaj z Sylwią Wierzbowską oraz Ewą Brodnicką.

Jak zaczęła się przygoda ze sportem?

Sylwia Wierzbowska trenuje Ju-Jitsu prawie 7 lat. Jak wspomina, w jej życiu przewijały się różne zajęcia. Spróbowała swoich sił w tańcu, wioślarstwie i kilku innych dyscyplinach. Przypadkowo wpadła na klub Ju-Jitsu, który znajdował się zaledwie 200 metrów od domu. Po pierwszym treningu Sylwia poczuła, że to jest odpowiednie miejsce. Obecnie zawodniczka ma na swoim koncie podwójne mistrzostwo świata w Ju-Jitsu.

Ewa Brodnicka swoją przygodę z boksem zaczęła dość późno, bo mając 21 lat. Jak się śmieje, wcześniej była skazana na sport ze względu na rodziców, którzy są nauczycielami wychowania fizycznego. Jako nastolatka angażowała się zarówno w sporty indywidualne, jak i zespołowe. Boks w życiu Ewy pojawił się przypadkowo. Po nieprzyjemnym incydencie podczas jednej z zabaw sylwestrowych, kiedy to dziewczyna musiała się bronić przed natarczywym adoratorem, tata Ewy zaprowadził ją na salę treningową. Miłość do dyscypliny narodziła się dość szybko. Ewa została mistrzynią świata federacji WBO w wadze super piórkowej.

Boks zawodowy na pewno nie jest dla każdego. Tutaj jest ból fizyczny, trzeba przełamać swoje bariery, strach, nauczyć się opanowywać adrenalinę, trzeba być silnym psychicznie. Boks może być fajną terapią, możemy nauczyć się koncentracji, odwagi. Przychodzą też starsi ludzie. Mój trener ze Stanów Zjednoczonych często uczy też ludzi chorych, którzy nie mówią, chorują na Parkinsona

– powiedziała Ewa.

Cena bycia mistrzem

Zdobycie tytułu mistrzyni świata wymaga nie lada poświęcenia. Z czego zrezygnowały nasze bohaterki, aby osiągnąć tak wielki sukces? Sylwia przyznała, że w każdym sporcie od zawodnika wymaga się wytrwałości. Tylko ciężkie treningi i konsekwencja w działaniu mogą przynieść oczekiwane rezultaty.

Zwykle trenuję cztery razy w tygodniu, ale przed ważnymi zawodami jestem na macie praktycznie codziennie. Nie jest łatwo pogodzić to ze szkołą, a także życiem towarzyskim, ale jest mi z tym dobrze

– powiedziała Sylwia.

Do najłatwiejszych zadań nie należy także połączenie życia zawodowego z prywatnym. Jak przyznała Ewa, trzeba mieć partnera, który lubi sport i wspiera w działaniu. Wyjazdy związane z zawodami i częste rozłąki mogą być uciążliwe.

Co daje im sport?

Sporty walki uczą przede wszystkim szacunku dla przeciwnika. Nieważne, czy zawodnik wygrywa, czy przegrywa, zawsze sobie dziękuje. Doceniane jest samo podjęcie walki. To podstawowa wartość, którą każdy trener wpaja swoim zawodnikom. Sport wymaga pracy, zaangażowania, wytrwałości i systematyczności. Te cechy są bardzo przydane później w każdej dziedzinie życia.

Ewa podzieliła zdanie koleżanki. Dodała też, że w sporcie ważna jest siła psychiczna do pokonania własnych obaw, siła mentalna do wytrzymania ciężkich treningów i presji, jaka ciąży na dziewczynie, która musi udowadniać dwa razy więcej na sali treningowej.

Do opanowania jest bardzo złożona technika bokserska, przygotowanie fizyczne, nauka i wykonanie taktyki pod rywalkę. Zaakceptować trzeba ryzyko, jakie niesie ze sobą boks, kontuzje, mikrourazy, rygor i rutynę treningową. Zbijanie wagi, dieta.

– wytłumaczyła Ewa.

Julia - zawodniczka Muaythai

Julia Ślusarz także udowadnia, że sporty walki nie są przeznaczone tylko dla mężczyzn. Nastolatka pod okiem swojego taty trenera ćwiczy Muaythai. Dziewczynka ma już na swoim koncie wiele wygranych zawodów.

Muaythai to sztuka walki wywodząca się z Tajlandii. To sztuka walki ośmiu kończyn, pięści, łokci, kolan i nóg. Nie jest to brutalny sport, używamy pełnego zestawu ochraniaczy, na głowę, na tułów, na krocze, na łokcie. Trenują wszyscy od 4. roku życia dzieci w górę. Nie ma żadnych ograniczeń, to jest absolutnie dla każdego

- powiedział Rafał Ślusarz, trener kadry Polski juniorów i kadetów.

Jesteście ciekawi, jak wygląda życie sportowej rodziny? Zobaczcie poniższy materiał.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz też:

Autor: Nastazja Bloch

podziel się:

Pozostałe wiadomości