Polak w akademii Rafaela Nadala. Młody talent wśród mistrzów światowego tenisa

Akademia tenisa
Jan Frąckiewicz - polski talent w Rafa Nadal Academy
Źródło: Dzień Dobry TVN
Droga do wielkiego sportu zaczyna się od marzeń, ale tylko nieliczni mają szansę rozwijać je w miejscu, gdzie historia spotyka się z codziennym, bezkompromisowym treningiem. Taką możliwość otrzymał Jan Frąckiewicz z Warszawy, który uczy się i trenuje w Akademii Rafaela Nadala na Majorce. O swojej historii opowiedział w Dzień Dobry TVN.
Kluczowe fakty:
  • Jan Frąckiewicz trenuje w Akademii Rafaela Nadala od czterech lat i należy do elitarnego grona uczniów
  • Rekrutacja do akademii jest bardzo trudna – na jedno miejsce przypada nawet kilkuset kandydatów
  • Nauka w akademii łączy intensywne treningi, przygotowanie mentalne i edukację szkolną

Historia Rafaela Nadala inspiracją dla młodych tenisistów

Widok zgromadzonych trofeów jednego z największych tenisistów w historii robi ogromne wrażenie i działa na wyobraźnię młodych zawodników, którzy marzą o podobnej karierze. To właśnie w takiej przestrzeni rodzi się motywacja, ale też świadomość ceny, jaką trzeba zapłacić za sukces na światowym poziomie.

- Mamy tutaj wszystkie trofea Rafaela Nadala z Wielkich Szlemów. Jak widzę te wszystkie trofea, no to na pewno wzbudza to podziw we mnie. Widzę ile to ciężkiej pracy potrzeba, ile historii w tym jest - opowiadał Jan Frąckiewicz.

Jak przyznaje, sam marzy o takiej karierze. Po raz pierwszy na korcie tenisowym stanął w wieku 11 lat.

Akademia Rafaela Nadala od kulis

Pobyt w akademii to nie tylko tenisowy rozwój, ale także wymagający rytm dnia, praca nad fizycznością i mentalnością oraz umiejętność łączenia sportu z nauką. Każdy dzień jest testem wytrzymałości, konsekwencji i determinacji. Jan Frąckiewicz w tym roku zdaje maturę, a jego planem jest wyjazd na studia do Stanów Zjednoczonych, gdzie chce dalej rozwijać karierę tenisową i łączyć sport z edukacją na najwyższym poziomie.

- Jest to jeden z najcięższych sportów i myślę, że dla mnie tenis to jest po prostu takie dzienne wyzwanie, żeby coś ulepszyć. Dzień zaczyna o dziewiątej, od sesji u fizjoterapeuty. Potem siłownia i trening przygotowania fizycznego, a dopiero później czas na kort. Jest to bardzo taka, powiedziałbym, hiszpańska nauka, że walczymy do ostatniej piłki, nieważne jak długo i nieważne jak ciepło jest - przyznał młody tenisista.

Zobacz także:

Czytaj także: