Psychologia

"Nie miałam na chleb". Pani Kasia może być inspiracją dla ludzi przeżywających kryzys

Psychologia

Autor:
Nastazja
Bloch
Reporter:
Katarzyna Chętnik
To, że czuła się potrzebna postawiło ją na nogi
Dzień Dobry TVNTo, że czuła się potrzebna postawiło ją na nogi

Pani Katarzyna Zięba przeszła życiowy kryzys. Kiedy wydawało się, że nic nie jest w stanie jej uszczęśliwić, ukojenie znalazła w pomaganiu. O tym, co robić, gdy życie nie układa się po naszej myśli rozmawialiśmy także z Marią Andrejczyk, wicemistrzynią olimpijską w rzucie oszczepem oraz Ewą Jarczewską-Gerc, psycholożką.

Jak podnieść się po kryzysie?

Katarzyna Zięba od zawsze była typem dawcy. Lubiła obdarowywać innych, sprawiać im radość i widzieć uśmiech na twarzach bliskich. Na co dzień zajmowała się dekoracjami. Ozdabiała kościoły, wykonywała wiązanki na śluby i imprezy okolicznościowe. Pewnego dnia w wyniku przepracowania trafiła do szpitala. W podobnym czasie zachorował także jej tata, a 20-letni związek dobiegł końca.

 Nagle zawalił mi się świat. Zaczęłam popadać w depresję, nie mogłam wyjść z domu, nie byłam w stanie pracować. Przyszedł moment, kiedy nie miałam na chleb. Miałam 2 zł, które obracałam w ręku. Mimo wszystko starałam się szukać dla siebie miejsca. Zaczęłam widzieć osoby, które czegoś potrzebują, zaczęłam wychodzić do nich z propozycją. Wpadłam na pomysł, z racji tego, że kocham zwierzęta, że mogę robić legowiska z opon. Wzięłam maszynę i tak powstały legowiska dla psów 

Kolejnym pomysłem była pomoc dzieciom. Pani Katarzyna pragnęła dać najmłodszym to, o czym marzą. Z własnych zasobów pieniężnych ufundowała każdemu dziecku prezent. - Na pewno spełnienie daje mi też sztuka. Moja pasja, którą zarażam też innych. Dzięki temu mogę się też komuś odwdzięczyć. Uwielbiam przybywać z ludźmi, którym mogę coś od siebie dać - dodała.

Działalność na rzecz innych pozwoliła Katarzynie odnaleźć sens w życiu, dała poczucie, że jest komuś potrzebna. – To mi pozwoliło wyjść z tego wszystkiego. Pomaganie innym pomogło mi i to ja dziękuję tym osobom, które dały sobie pomóc, to była moja terapia - podsumowała.

Jak podnieść się po kryzysie?
Jak podnieść się po kryzysie?
Dzień Dobry TVN

Kryzysy w młodym wieku

Maria Andrejczyk to polska lekkoatletka specjalizująca się w rzucie oszczepem, dwukrotna olimpijka i wicemistrzyni olimpijska. Choć ma zaledwie 25 lat, za sobą niejeden poważny kryzys. Najpierw operacja barku, co dla sportsmenki mogło oznaczać koniec kariery. Kiedy myślała, że wyszła na prostą, w 2018 roku spadła na nią diagnoza – rak, kostniakomięsak. Maria wykazała się ogromną siłą, pokonała chorobę, a na Igrzyskach w Tokio zdobyła srebrny medal w rzucie oszczepem.

- Ja od początku wiedziałam, że coś jeszcze muszę zrobić. Myślałam, że świat stoi otworem, ale życie miało dla mnie swój plan. Wielokrotnie znajdowałam się w kropce. Nie wiedziałam, gdzie mam pójść i do kogo zwrócić się o pomoc. Ja chciałam dalej walczyć. Wtedy sobie powiedziałam, że nieważne, co się w życiu wydarzy, ja wrócę i zrobię wszystko, żeby tego dokonać. Spotkałam na swojej drodze dużo fantastycznych ludzi, to oni pozwolili mi wyjść z dołków - powiedziała.

- Kryzysy nie są czymś nienormalnym, to są momenty w naszym życiu, kiedy tracimy poczucie kontroli. Wszystko mamy zaplanowane i nagle obraca się to w ruinę. My czasem potrzebujemy momentu, kiedy upadamy na ziemię i jest taki moment szoku. W psychologii mówimy o kryzysach rozwojowych. Trudno jednak o tym tak powiedzieć, kiedy dzieje się coś dramatycznego. Pierwszy moment to są silne emocje - wyjaśniła psycholog.

Zobacz także:

Autor:Nastazja Bloch

Reporter: Katarzyna Chętnik

Pozostałe wiadomości