Seraphine chodzi dzięki polskim lekarzom. "Kiedy obudziłam się czułam ból, ale byłam też bardzo szczęśliwa"

Profilaktyka zdrowia


Seraphine pochodzi z Rwandy. Pięć lat temu zdiagnozowano u niej przewlekły stan zapalny kości piszczelowej. Aby ratować życie dziecka, lekarze zdecydowali się usunąć jej fragment. Zabieg sprawił, że dziewczynka nie mogła się samodzielnie poruszać i musiała wspomagać się kulami. Na szczęście trafiła na polskich specjalistów, którzy pomogli jej odzyskać sprawność.

Seraphine chodzi dzięki polskim lekarzom

Seraphine mieszka w Rwandzie. Kiedy miała jedenaście lat lekarze zdiagnozowali u niej przewlekłe zapalenie kości piszczelowej. Aby uratować życie i zdrowie dziecka, konieczne było wycięcie aż 1/3 kości. - To była jedyna opcja, którą można jej było zaproponować w rwandyjskich warunkach - stwierdził w rozmowie z naszym reporterem dr Szymon Pietrzak. Niestety po operacji noga cały czas ją bolała, do tego Seraphine mogła poruszać się tylko o kulach.

Losem dziewczynki zainteresowała się polska fundacja Afriquia, która zajmuje się szkoleniem lekarzy w Rwandzie. Sprowadziła ona Seraphine do Polski, gdzie w szpitalu w Otwocku przeszła operację zastąpienia kości piszczelowej fragmentem jej własnej kości strzałkowej.

- Kiedy obudziłam się po operacji czułam ból w nodze, ale byłam też bardzo szczęśliwa - mówiła Seraphine. Szybkość z jaką kości się odbudowały i zrosły, była naprawdę zadziwiająca i po sześciu miesiącach spędzonych w Polsce dziewczynka mogła wrócić do Rwandy.

- Kiedy ją zobaczyłam popłakałam się ze szczęścia. Mogła prosto stać, chodzić - powiedziała mama Sheraphine. W ocenie specjalistów dziewczynka jest już całkowicie zdrowia i w przyszłości nie będzie już potrzebowała żadnej operacji.

Jak Polscy lekarze pomagają dzieciom z Afryki?

Lekarzem, który pomógł sprowadzić Seraphine do Polski jest Bartłomiej Osadnik, ortopeda i prezes fundacji Afriquia. Specjalista już niedługo poleci do Rwandy, aby spotkać się ze swoją pacjentką, ale nie tylko. - Jedziemy tam, aby zakwalifikować kolejne dzieci do zabiegów operacyjnych - powiedział specjalista.

Jednak, jak mówił ortopeda, dzieci nie będą przylatywały na zabiegi do Polski. - Dzięki pomocy ojca Adama oraz fundacji Malak udało nam się zakupić stół operacyjny i część zabiegów będziemy mogli przeprowadzić na miejscu - wyjaśnił ortopeda.

Takie rozwiązanie pomaga zminimalizować koszty leczenia i transportu, które niestety są bardzo drogie. Jak wesprzeć fundację Afriquia? Dowiecie się tego z naszego materiału:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl.

Zobacz także:

"Są takie miasta, gdzie nie ma ani jednej poradni". Przekaż 1 procent i pomóż zbudować centrum psychiatrii dla dzieci i młodzieży

Cała rodzina na wegańskiej diecie. "Najtrudniejsza była rezygnacja z sera"

Partia parówek wycofana z obrotu. Wykryto w niej bakterie groźne m.in. dla kobiet w ciąży i dzieci

Autor: Katarzyna Oleksik