Profilaktyka zdrowia

Jesz owoce prosto z krzaka? To może być bardzo niebezpieczne

Profilaktyka zdrowia

Moment RFJavier Fernández Sánchez/Getty Images

Owoce, które dopiero co zostały zerwane z krzaka, smakują najlepiej. Niestety ich jedzenie może być też bardzo niebezpieczne. Zdarza się, że znajdują się na nich groźne dla naszego zdrowia pasożyty. Czym się może skończyć zjedzenie takich owoców i co zrobić, aby uniknąć problemów ze zdrowiem?

Dlaczego jedzenie owoców prosto z krzaka jest niebezpieczne?

Latem odnotowuje się najwięcej przypadków zachorowania na bąblowicę. Chorobę wywołuje tasiemiec bąblowcowy. To pasożyt, którego najczęściej przenoszą zwierzęta, zarówno te domowe (kot, pies) jak i dzikie (wilki, lisy).

Te ostatnie wydalają jaja tasiemca wraz z kałem i w ten sposób mogą zakażać środowisko. Tym samym jedząc owoce (zwłaszcza leśne - jagody, jeżyny, poziomki) prosto z krzaka możemy nabawić się poważnych problemów ze zdrowiem. Do zakażenia może dojść po spożyciu nie tylko nieumytej, ale także niedogotowanej i nieprawidłowo przygotowanej żywości lub skażonej wody.

Warto pamiętać, że bąblowicą możemy się zakazić także poprzez kontakt z chorym zwierzęciem.

Co to jest bąblowica?

Bąblowica to choroba pasożytnicza, która może rozwijać się latami i nie dawać przy tym żadnych objawów. Co gorsza, jeśli już u chorego pojawiają się jakieś dolegliwości, to często łączone są z zupełnie innymi schorzeniami. Co powinno nas zaniepokoić i skłonić do wizyty u lekarza? Rodzaj objawów będzie zależał od tego, jaki pasożyt przedostał się do organizmu.

  • Tasiemiec jednojamowy (tzw. bąblowca jednojamowa) wytwarza specjalną osłonkę z tkanki łącznej. Tak - zazwyczaj w wątrobie - powstaje cysta. Gdy jest bardzo duża, zaczyna naciskać na okoliczne narządy, tym samym chorzy zaczynają się uskarżać na bóle lub kłucie w brzuchu. Czasem zdarza się, że pasożyt kamufluje się w płucach. W takich sytuacjach pacjenci często zmagają się z nawracającymi infekcjami górnych dróg oddechowych.
  • Tasiemiec wielojamowy zazwyczaj żeruje w wątrobie (bardzo rzadko dociera do płuc czy mózgu). Wywołana przez pasożyta bąblowica wielojamowa może prowadzić do padaczki, zaburzeń wzroku, a także przyczynić się do rozwoju żółtaczki. Niekiedy wywołuje powiększenie wątroby, które bywa łączone z chorobą nowotworową.

Bąblowica - jak leczyć?

Bąblowica jest bardzo niebezpieczna i - jak pokazują statystyki - pozostawiona bez leczenia aż w 90 proc. przypadków kończy się śmiercią pacjenta. Lekarz, który podejrzewa bąblowicę, powinien zlecić badanie obrazowe oraz histopatologiczne wycinka pobranego z wątroby chorego.

Leczenie bąblowicy będzie zależało od zaawansowania choroby i rodzaju tasiemca, który żeruje w organizmie pacjenta. U chorych z tasiemcem jednojamowym konieczne może być chirurgiczne usunięcie cysty. Niezwykle rzadko chorzy wymagają przeszczepu wątroby.

W przypadku osób z bąblowicą wielojamową konieczny jest zabieg operacyjny. Chorzy do końca życia muszą także przyjmować leki.

Bąblowica - jak się chronić?

Choć zjedzenie jagody prosto z krzaka nie musi być równoznaczne z chorobą, to lepiej dmuchać na zimne. Najlepszą formą ochrony przed zakażeniem jest przestrzeganie podstawowych zasad higieny, z dokładnym myciem rąk po pracy w polu i ogrodzie, a także po skończonej zabawie ze zwierzęciem.

Trzeba ponadto pamiętać, aby owoce i warzywa bardzo dokładnie myć lub poddać działaniu wysokiej temperatury. Należy również regularnie przeprowadzać zabiegi odrobaczania zwierząt domowych preparatami, które zwalczają tasiemce.

27% przedszkolaków ma pasożyty. Zobacz wideo:

Zobacz także:

Kiełki lucerny i jej cudowne właściwości

Zdrowe śniadanie na dobry początek dnia. Jak je przygotować?

Jak schudnąć 5 kg w miesiąc i to bez ćwiczeń? Dzięki tym radom osiągniesz sukces

Autor: Katarzyna Oleksik

Źródło zdjęcia głównego: Moment RF

Pozostałe wiadomości