Uwaga TVN

    Uwaga TVN

    Agresja, przemoc i kradzieże wśród nastolatek. Do sieci coraz częściej trafiają nagrania z bójek nastoletnich dziewcząt. W opublikowanych filmach szokuje zarówno bezwzględna przemoc, jak i zachowanie świadków, którzy przechodzą obok obojętnie. Temat podjęli reporterzy Uwagi! TVN.

    O tragedii, do której doszło 4 stycznia ubiegłego roku w Koszalinie, przez kilka dni informowały media na całym świecie. Rodzice nastolatek, które zginęły w escape roomie przez półtora roku żyli z nadzieją na wyjaśnienie sprawy przez organy ścigania. Nadzieję jednak stracili. Teraz przerywają milczenie, a na jaw wychodzą nieznane dotąd fakty. Czy nastolatki można było uratować?

    Dla niespełna 2-letniego Maksa to był pierwszy wyjazd nad morze. Rodzice chcieli mu pokazać wodę i plażę. Wakacje były wymarzone, ale dwa dni przed ich zakończeniem chłopiec źle się poczuł. Rodzina udała się po pomoc do szpitala, jednak jak się okazało, postawiona diagnoza nie była trafiona. Dziecko zmarło. Sprawę śmierci Maksa przedstawiają reporterzy Uwagi! TVN.

    Do Agnieszki Bisak w ciągu 12 godzin karetka przyjeżdżała trzykrotnie. I trzykrotnie kobiety nie zabrano do szpitala. Ratownicy mieli tłumaczyć się tym, że 49-latka jest otyła i nie dadzą rady znieść jej po schodach. W nocy kobieta zmarła. – Krzyczała z bólu i prosiła o pomoc – mówi jej córka.

    Ośmioletnia Oliwia została zaatakowana w czasie zabawy przez 46-letnią Klaudię S. Kobieta, która rzuciła w dziecko kamieniem, szybko trafiła w ręce policji. Obrażenia dziewczynki były tak poważne, że musiała przejść operację czaszki. - Bałam się o jej życie, bałam się powikłań. Czy nie będzie miała kłopotów za pamięcią – wspomina mama Oliwi.

    To miały być rutynowe zabiegi, które pomogą zachować sprawność widzenia jak najdłużej. Siedmioro pacjentów przemyskiego szpitala ma teraz poważne problemy z widzeniem. - Oko zamieniło się w krwawy strzęp. To ból nie do zniesienia. W ogóle nie widzę, straciłam wzrok – wyznaje jedna z bohaterek reportażu "Uwagi! TVN".

    Dług mężczyzny, który nie płaci należnych alimentów, urósł do kwoty 130 tys. zł. - Gdybym miała okazję, to spytałabym ojca, czemu się mną nigdy nie interesował i dlaczego wplątał mnie razem ze swoim bratem w wieloletni proces – powiedziała Magdalena Skalska, która przez ponad 20 lat nie otrzymała od ojca, należnych jej pieniędzy. Zobacz materiał "Uwagi! TVN".